Osoby, które tu zaglądają :):)

niedziela, 23 lutego 2014

Balonik- wyzwanie fotograficzne nr 2



Pewnego dnia  Laleczka Szmacianeczka wyszła na spacer .
Na  chodniku znalazła niebieską szmatkę .
- Ojejej......  -   zajęczała  szmatka
Laleczka pochyliła się nad szmatką .
- ???
-  Jestem Balonikiem - powiedziała żałośnie niebieska szmatka -  Baloniki żyją tak krótko , chcę zrobić coś ze swoim życiem ,  pomóż mi laleczko ...

Laleczka Szmacianeczka  dobre miała serduszko , chociaż szmaciane. 
Popatrzyła chwilę i pomyślała : jeśli pomogę Balonikowi, moje życie też nabierze sensu . Zabrała go do domu .


Nadmuchała go - a namęczyła się aż jej wełniane warkoczyki dęba stanęły z wysiłku , była przecież malutka .




Zmęczona usiadła  . Pomyślała chwilę i powiedziała : 
- Baloniku , narysuję ci oczka , żebyś mógł wszystko dobrze widzieć i buzię, żebyś mógł się uśmiechać .


Balonik był bardzo szczęśliwy , uśmiechał się od ucha do ucha , chociaż nie miał  uszu :) .
- Laleczko , bardzo chciałbym teraz zobaczyć chociaż kawałek  świata , możesz mi pomóc ?
- Dobrze - uśmiechnęła się Laleczka - wyjdziemy na dwór .


Poszli do ogrodu .
- Wiesz Laleczko , jestem teraz taki szczęśliwy - polecę do góry , zatańczę z wiatrem , dotknę nosem 
   chmur ... Bardzo ci dziękuje, tyle dla mnie zrobiłaś.... :)


- Cieszę się , że mogłam ci pomóc Baloniku . Dostaniesz ode mnie   na drogę buziaka . Baw się dobrze i nie zapomnij o mnie .


- Zawsze będę o tobie pamiętał Laleczko .... Żegnaj .... Niech ci  się  dobrze wiedzie !


Uśmiechnął się jeszcze , zawirował wesoło  z wiatrem a  Laleczka ocierając ukradkiem łzę , machała szmacianą rączką  aż zniknął jej z oczu . 



Balonik unosił się do góry , roześmiany , szczęśliwy .
Oglądał chmury , patrzył  w dół na malejące drzewa , na tasiemki chodników i ulic .



Rozpierała go radość , czuł się wolny  i naprawdę szczęśliwy . Nawet nie poczuł , jak zaczęło uchodzić 
z niego powietrze .... Opadał , opadał .... ocierając się po drodze o chmury ....
Cały czas przepełniony uczuciem szczęścia ...
Opadł na ziemię jak kawałek mokrej , niebieskiej szmatki prosto na głowę ... pajacyka .


- O raju ! - wystraszył się pajacyk i aż usiadł na chodniku - Coś spadło mi na głowę !
Dotknął z lękiem swojej głowy i zdjął z niej  błękitną szmatkę .
Obejrzał dokładnie i uśmiechnął się , widząc , że błękitna szmatka też się do niego uśmiecha .
- To przecież kawałek nieba ! Kawałek uśmiechniętego nieba spadł mi na głowę ! - pomyślał
Poszedł do domu przytulając mocno swój skarb . 
W domu poszukał najładniejszego pudełeczka jakie miał i schował ostrożnie to, co pozostało z  Balonika . Pudełeczko podpisał :
" W tym pudełeczku schowałem kawałek nieba, który spadł mi na głowę "

Pudełeczko przekazał swoim dzieciom , one przekazały swoim i wszyscy byli bardzo szczęśliwi - czy można być nieszczęśliwym mając swój kawałek nieba na własność ?

Niech Wam nie będzie przykro z powodu  Balonika . Niektórzy żyją długo nigdy nie zaznając szczęścia . Balonik był szczęśliwy i dał szczęście innym . :)