Jako rzecze Kalendarz Szarej Sowy dzisiaj Dzień Integritki - chyba niczego nie pokręciłam ??
W Dziwaczkowie mamy dwie przedstawicielki tego gatunku :) , Dynamitki o moldzie "Aria " .
Nie zdążyłam zrobić im nowych zdjęć , ale Tłusty Czwartek przeplotkowałam z Elą i Inką ,
co mnie lalkowo i duchowo uskrzydliło , więc Dynamitki pretensji nie mają :)
Za co kocham swoje Dynamitki ???
- za obronno-suczy wyraz twarzy
- za to, że nie kapie z nich słodycz
- za artykulację
- za stylizowaną, drapieżną sylwetkę
- za to, że pięknie wyglądają nago - tak jak je stworzył Jason Wu ( patrz "sylwetka")
- za to, że siedząc na moim biurku poprawiają mi nastrój swoim widokiem
- mają dla mnie wartość sentymentalną - poprzednio związane były z Inką i Kidą :)
Czego nie lubię u Integritek ????
Ceny :( .
Poza tym lalkom kolekcjonerskim nie powinny zmieniać koloru poszczególne części ciała .
.... ale moje Dynamitki Arlena i Samira będą mi bliskie nawet pstrokate :)
Na Konopnym Kwiatku rehabilitacja Dziadka Mroza - zapraszam !!!! :):)