Osoby, które tu zaglądają :):)

niedziela, 16 września 2018

POLSKIE LALKI


Jeszcze niedawno narzekałam że cierpię na niedostatek polskich lalek.....




             
                                           Glonojady :)

     
                                                    Liza  MARBELLA

POMOC ewentualnie już KRAWAL :










... chyba w większości już KRAWALKI ....









...  czeka na przyodziewek i ... oczy ...



Teraz  MISIE :



... ręce  od lalki porcelanowej 



.... ręce od innej lalki



... jeden z maluchów ma dodane "obce" ręce






Większość dotarła do mnie w stanie zapyziałym , niektóre niekompletne .
Tylko kilka ma oryginalne ubranka, reszta gwałtownie domaga się nowych ciuszków.....
Trochę ich jest, prawda ???

Zdjęcia dedykuję Szarej Sowie :)














piątek, 24 sierpnia 2018

ANEKONA - okruszek przeszłości :)


Witajcie po przerwie dłuższej niż zamierzałam . Nieobecność w blogosferze nie przeszkodziła mi nagromadzić trochę (trochę dużo!) nowych lalek :).

Bohaterką dzisiejszego krótkiego wpisu jest laleczka z mojego dzieciństwa , która trafiła do Dziwaczkowa  cudem ( cud ma na imię Ela i mieszka we Wrocławiu :) )

Dla tej laleczki moja Mama zrobiła piękny domek z dwóch dużych kartonów .
W pierwszym był salon, w drugim kuchnia i łazienka . Okna miały wstawione szybki
a mebelki były zacnej urody, ponieważ za moich czasów robiono je z drewna a nie różowego plastiku.
Opowiedziałam o lalce Eli , pokazałam zdjęcie w internecie .
... i oto mam moją laleczkę, upolowaną przez Elę !!!!! :):)


Jak widać Mea (tak ją kiedyś nazwałam) - rozmiary ma skromne - 13cm.
Jest produktem japońskiej firmy ANEKONA działającej w latach 1960-70.






Na zdjęciu z Meą Matylda MtM, która postanowiła zmienić sobie głowę .
Z tej jest bardziej zadowolona :) . Poprzednia głowa Matyldy-Kassandry spogląda na świat z klasycznego ciałka "belly button" i też jest zadowolona :).
Czyż nie o to w tym wszystkim chodzi ??? :)

ELU - JESZCZE  RAZ  BARDZO  CI  DZIĘKUJĘ !!! :***** :)

środa, 27 czerwca 2018

ROSEBUD - NENE PALASTICS Ltd .



Mam tyle zaległości w prezentowaniu nowych mieszkańców Dziwaczkowa ,
że ... aż wstyd ... :/ ... o oglądaniu i komentowaniu Waszych blogów już nie wspomnę - wstyd jeszcze większy .... :(
Pokażę dzisiaj małego, 16 centymetrowego chłopca angielskiej firmy używającej znaku firmowego "Rosebud" .
Tak ! Żeby utrudnić nam-zbieraczom życie ( bo jaki może być inny racjonalny powód?) niektórzy producenci oznaczają swoje wyroby nazwą inną, niż nazwa firmy :/.
W roku 1934 Eric Smith przejął od swego ojca firmę NENE PLASTICS Ltd .
Niestety profil działalności tej firmy owiany jest dla mnie tajemnicą - niczego na ten temat nie znalazłam , co jest dla mnie rzeczą nader irytującą .
W roku 1947 NENE zaczęła produkcję lalek z kompozytu w kilku rozmiarach
i zarejestrowała znak firmowy "Rosebud" . W latach 50-tych kompozyt zastąpił twardy plastik .

Tak wyglądał chłopiec zaraz po przybyciu do Dziwaczkowa .


Ubranko z czarnego filcu sprawia wrażenie oryginalnego . 


Może to pozostałości jakiegoś regionalnego stroju ?


Chłopiec - choć obdarzony zamykanymi oczami , nie ma ochoty na ich otwarcie.




Ciałko jest dość starannie wymodelowane poza .... uszami :) .


To logo pochodzi z lat 50-tych . Lalki  z lat 60-tych miały nazwę "Rosebud" wpisaną
w kształt  dziurki od klucza z różą przy "R" .

Zdjęcia podobnej laleczki z ebay :





W roku 1961 "Rosebud" zaczęła produkować lalki winylowe z ukorzenionymi włosami .Niepotrzebne formy do produkcji lalek z twardego plastiku zakupiły inne angielskie mniejsze  - "Amanda Jane" , "Roddy" i "Faerie Glen" .
W roku 1967 "NENE  PLASTICS" wykupione zostało przez Mattela . Lalki sygnowano "Rosebud-Mattel" .Od roku 1970 w logo pozostał tylko "Mattel" .


c.d.n.



sobota, 16 czerwca 2018

"Walking Baby Loves You" HASBRO 1975


Ten trochę wystraszony pyszczek należy do Gabrysi - laleczki firmy HASBRO
znanej pod nazwą 'Walking Baby Loves You " z 1975 roku.
Zwykle pokaz zaczynam od zdjęć "przed" - tym razem postanowiłam zrobić inaczej ,
ze względu na pewne modyfikacje którym poddałam Gabrysię :) .
Gabrysia jak widać ma jeszcze brudną buzię wymagająca doczyszczenia .



Dziewuszka ma 46 centymetrów , ukorzenione na plastikowej głowie włosy są "przesuszone" w specyficzny , "plastikowy" sposób.


Stopy są dość specyficzne i trudno było je wtłoczyć w obcisłe rajstopki .


Tak wyglądała po przybyciu do Dziwaczkowa

Przygotujcie się teraz na niespodziankę  dotyczącą budowy laleczki . Chodząca lalka niekoniecznie musi być zasilana bateriami .


Gabrysia ma na sobie oryginalne ubranko ale nie ma .... dłoni  :(
Oto jak wygląda po zdjęciu ubranka....
- Ktoś to chyba sam zrobił w domu.... - wyraził swoją opinię na ten widok mój Mąż...


Plastikowy korpus i bezdłoniaste ręce wykonano z bardzo sparciałej już gąbki, wewnątrz której umieszczono rurki.


... a nogi ...


Widzieliście kiedyś coś takiego ?   Ja nie :/ .

Oto jak laleczka wyglądała w stanie kompletnym - zdjęcia z ebay :



Brakujące Gabrysi dłonie były czymś w rodzaju pompek , tłoczących przez rurki powietrze - rurki w ramionach łączyły się z rurkami w nogach .

\
Na skutek takiego działania Gabrysia fikała nogami aż miło :) - zdjęcie z You Tube




Pomysł jak widać prosty i skuteczny :) Filmiki również z YouTube .

Gabrysia niestety została dłoni pozbawiona . Na szczęście znalazłam dla niej ręce zastępcze , które wprawił jej mój Mąż . Laleczka chodzić nie może ale wygląda dobrze .


Dostanie pewnie jakieś buciki mieszczące jej stopy King-Konga :) .