Osoby, które tu zaglądają :):)

środa, 28 stycznia 2015

Mercedes z Meksyku , post dedykowany Kidzie :)


To bliźniacza siostra laleczki przedstawionej na blogu Kidy . 
Mercedes pokazywałam już TUTAJ , ale tamten wpis zdominowały Stefcia i  Superstarka :) .


Mercedes jest  15 centymetrową szmacianą laleczką . Bajecznie kolorową , tak , jak kolorowy
jest  Meksyk :) .


Wygląda jakby obsiadły ją motyle .....



Ciałko jest wypchane "na sztywno" ale rączki i nóżki są ruchome . Ubranko zaszyte .
Bardzo lubię w lalkach regionalnych to , że  .... nie czuję potrzeby ich przebierania :):) .


.... tutaj Mercedes demonstruje swoją sprawność fizyczną , jest zawsze gotowa do tańca :)


Mercedes jak widać może również usiąść . Konstrukcją przypomina mi pluszowego misia .

Jej historia jest mniej dramatyczna niż historia laleczki Kidy . Dostał ją w prezencie w Meksyku
Brat mojego Męża . Przywiózł , schował i zapomniał . Laleczka spokojnie i cierpliwie przeleżała
kilka lat pomiędzy innymi pamiątkami , przypomniała o sobie podczas robienia porządków
i trafiła do mnie :) .


Dawno temu, kiedy byłam w szkole podstawowej moja - nieżyjąca już dzisiaj Mama - namawiała
mnie do zbierania lalek w regionalnych strojach . Uzbierałam ich raptem kilka , niestety żadna 
z nich nie została ze mną do chwili obecnej , czego bardzo żałuję ...
Była wśród nich laleczka z liści kukurydzy z terenów dawnej Jugosławii , Holenderka , mały kowboj,
pięknie malowana drewniana Węgierka i kilka innych ,,,
Postanowiłam odtworzyć regionalne zbiory , nie będę specjalnie o nie zabiegać - same do mnie 
trafią . W zbieraniu  lalek pomaga mi Dobra Energia mojej Mamy , która cieszy się ze mną z każdej
nowej zdobyczy .... Tak, wierzę w takie rzeczy :):)






29 komentarzy:

  1. Regionalne albo się lubi, albo nie, ale pod rodzicielskim patronatem mogą stać się szczególną kolekcją. Bardzo mi się podobają te wstążeczki we włoskach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... wiesz,że mam skrzywienie i lubię wszystkie lalki .... :/

      Usuń
  2. Laleczka rzeczywiście wygląda, jakby obsiadły ją motyle! Barwna i oryginalna! Pomysł ze zbieraniem regionalnych lalek jest znakomity i również wierzę w pomoc i wsparcie Dobrej Energii :)
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ci Olu za ciepłe słowa :):)
      Serdeczności :):)

      Usuń
  3. Oj, ja też wierzę, tylko w moim przypadku to jest Dobra Energia mojej Babci :-) Jej lalki też niestety nie zostały ze mną, podobnie jak maluchy z serii Heart Family, które zbierałam mając lat naście. Ech, byłam młoda, impulsywna i wydawało mi się, że z lalek definitywnie wyrosłam. Z perspektywy czasu myślę, że jeszcze wtedy nie dorosłam... Twoja Meksykanka ma w sobie mnóstwo życia i zaraźliwego optymizmu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... te oddane lalki są jak wyrzut sumienia .... :/
      To prawda, to bardzo radosna laleczka :):)

      Usuń
  4. Jest prześliczna. Życzę Ci, abyś odnalazła utracone laleczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję :) , wszystko jest możliwe , może kiedyś.... gdzieś.....

      Usuń
  5. Mercedes powala swoją giętkością ale i świetnym
    wiankiem, niby nic a efekt nawet, nawet...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej faktycznie bliźniaczka laleczki Kidy! Wspaniała jest :-) i ma takie piękne kolory...
    Ja też wierzę w Dobrą energię bliskich, to bardzo pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna kolorowa laleczka. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawa laleczka :) Taki okruch Meksyku zaklety w kawalku materialu. Mnie sie lalki regionalne bardzo podobaja jednak nie na tyle zeby samej zaczac je zbierac. Mam jedynie malenkiego misie zrobionego przez kolezanke w stoju krakowianki :) Ogromnie go kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... wiesz jak ze mną jest... :) Dziwaczkowo przyjmuje wszystkie lalki ..... już pęka w szwach :):)
      Są takie lalki , misie ,ponad wszystkimi ocenami , to podarunki od bliskich osób :)

      Usuń
  9. No... że tak powiem... może być :) ale ja pewnie bym jej nie kupiła :( nie kocham szmacianek :(
    ale za to pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ona jest "szmaciana inaczej " :):)
      Pozdrawiam cieplutko :):)

      Usuń
  10. W sam raz do przytulania i wspólnego zasypiania. Kto nigdy swojej szmacianki w dzieciństwie nie miał, ten o jedno uczucie uboższy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... wydawałam na szmacianki całe swoje kieszonkowe , można je było kupić je w kiosku . Miały bardzo długie nogi i długie włosy .... przyszywałam im szmaciankowy biust ... :)

      Usuń
    2. ha, ja marzyłam o szmacianej złotowłosej z warkoczami z włóczki z dwoma pysiałkami -
      po jednej stronie była uśmiechnięta a po drugiej oczka już śpiące i usteczka w ciup -
      płaska jak podusia, mięciutka jak mamusia - ale jakoś nie udało mi się namówić Mamy...

      Usuń
    3. Ja miałam... łuk ;-)

      Usuń
  11. właśsnie zapadłam na chorobę lalkowo-meksykańską :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że na blogach "meksykański tydzień". :)
    Bardzo fajna laleczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... to chyba "na rozgrzewkę " , żeby nie było tak szaro i ponuro jak za oknem.... :)

      Usuń
  13. Dziękuję za ten wpis!!! :-) Cudna jest. I ta obfitość wstążek... Wydaje się też bardziej staranna od mojej, ale może to tylko ład wewnętrzny tej laluni ;-)
    Wiary zazdroszczę. Ja jestem konkretny kołek. Racjonalizm do kwadratu. Metafizykę życie wyparło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę :):)
      Myślę, że są zrobione tak samo :) .
      Spróbuj racjonalizm zaprawić szczyptą metafizyki ... Metafizyka potrafi dodać skrzydeł bez udziału "Redbull'a" :):)

      Usuń