Osoby, które tu zaglądają :):)

środa, 30 grudnia 2015

Co kot ma w głowie , czyli reroot Kotki Behemotki


To w pewnym sensie post archiwalny , bo reroot kotce Inki zrobiłam już dość dawno .
Włosy różowe zastąpiłyśmy  włosami czarnymi  i  białymi .  
Dla towarzystwa Catty Noir Inki występuje na zdjęciach z moją Catty zwaną w Dziwaczkowie
Behemotką Miałcużyńską .

Oto narzędzia, których używam  do rerootu :


 1. Szpikulec do powiększania otworów  w głowie -  wiek zdecydowanie vintage :)

 2. Narzędzie medyczne służące do wyjmowania igły , kiedy inne sposoby zawodzą :)

 3. Gruba igła z dużym otworem - pochodzenie - zestaw igieł kupiony za 1 złotówkę

4. Penseta do wyjmowania starych włosów od strony wewnętrznej głowy , albo do wyrywania 
    tychże  ze strony zewnętrznej


Behemotka spogląda ze zdziwieniem  na pecynę glutoplazmy  z resztkami włosów  .
TAK ! To była zawartość  jej głowy  .....


... niektóre koty mają w głowie właśnie coś takiego .....


To taka przymiarka  w międzyczasie .... :)




                                                                    Oto efekt końcowy

... a teraz trochę zdjęć :)





















Behemotka już dawno znalazła drogę powrotną  do Szydełeczkowa  :)











22 komentarze:

  1. świetnie razem wyglądają :DDD
    ale glutoplazma jest przerażająca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) , a wyobrażasz sobie stadko takich Czarnych Kocic z włosami w różnych kolorach ? :)

      Usuń
  2. Zgadzam się z Inką, gluty-blee. Mam dla Twojego salonu klientkę, przyjęłabyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... jeśli tylko nie ma kamiennej głowy i jest cierpliwa - kończę teraz piękną Stefanię ,czekają jeszcze dwie
      główki :) . Napisz proszę na maila :):)

      Usuń
  3. Rewelacyjnie wygląda po zmianie koloru owłosienia - gratulację dla Twojej cierpliwości
    i efektu końcowego :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten klej to skandal! Na szczęście są tacy super cierpliwi ludzie, którzy potrafią takie lalunie uratować. :-) Szczęśliwego Nowego Roku! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda , mam wrażenie, że u starszych lalek takie zjawisko nie występuje :/ . Kiedyś myślałam, że nigdy nie wezmę się za wymianę włosów ale jest to łatwiejsze niż się wydaje :)
      Szczęśliwego i Zasobnego w Nowe Lalki !!! :):)

      Usuń
  5. Zmiana koloru bardzo korzystna. Gratuluję cierpliwości, bo ja rozpoczęłam dwa rerooty i żadnego nie skończyłam. Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwego !! :) Spełnienia Lalkowych Marzeń ! :):)
      Dziękuję :) . Jak skończysz jeden , będzie już z górki :):)

      Usuń
  6. A myślałam, że kupka różowych kłaczków w głowie to domena Barbie - nie tylko tych różowowłosych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... albo blondynek farbowanych na różowo ... :):):)

      Usuń
  7. Piękne kociczki :) czarnowłosa faktycznie niezmiernie zyskuje na urodzie po zmianie owłosienia :) Puki co zrobiłam jeden reroot i na razie mam dość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... pewnie głowa była twarda , to zniechęca ....

      Usuń
  8. Śliczne kotki, i bardzo korzysty reroot, twoje kociaki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny reroot, genialna fryzura. Z tymi różowymi włosami w tym wypadku nie trafili najlepiej wg mnie, bo sama czarna kotka jest śliczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (ha, a mnie akurat ten róż - zwłaszcza w zestawieniu
      z gęstą grzywą - podobał się wielce, ale że miałam
      tylko jedną, jedyną Kicię - moja Megan musiała przejść
      dłuuugi i pewnie bolesny zabieg podnoszący Jej wartość -
      gdybym dorwała drugą Kicię w różu - zostałaby już PINK)

      Usuń
    2. Dziękuję , dziękuję :):) Fryzura to pomysł Inki :) . Swoją kicię pozostawię z różowym owłosieniem ale następnej czarnuli zrobiłabym czarne włosy , zdecydowanie ...

      Usuń
  10. Klejglut obrzydliwy mówiąc szczerze... Kiedy sobie pomyślę,. co niektóre moje panny mają w swoich łepetynach... to... ech... próbuję o tym nie myśleć... Efekt wyszedł wspaniały! Też chcę takie kocurki! Prześlicznie to wszystko wyszło. Naprawdę jestem zachwycona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę , dziękuję :):)
      Jeśli glutoplazma pozostaje tylko we wnętrzu głowy, pół biedy . Najgorzej jak sklejone są włosy ... Fuj... :/

      Usuń