Osoby, które tu zaglądają :):)

piątek, 21 października 2016

Laury , mała Basia i Szalony Bobbek


Na mocy ostatniej amnestii porządkowej kilka lalek opuściło pudło . Wśród nich panny mniejszego
formatu . Moje Alter Ego - Kaja prezentuje jedną z nich .

- Nie łaskocz mnie mała zołzo, bo zrobimy wielki krok naprzód ...


Mała zołza była chyba księżniczką . Wskazują na to wmoldowane ( na szczęście !) buty na wysokim
obcasie , bezsensownie długie włosy i dokuczliwy charakterek .


- Czy mogę ją już postawić na ziemi ???


Oto trzy panny małego formatu. Dwie Laury i  Basia .  Niestety nie mam kultowej Pamelki SIMBA:(,
mam  simbowskie Laury . Może za dwadzieścia lat też będą "kultowe" ?? :)


- Zabieram małą Basię i wracam do domu !
- Nie chcę !!! :(
- Tak ci się tylko wydaje, idziemy !!!

Trudno takie maluchy odziać, jeszcze trudniej obuć :/ . Laura blond ubrana jest w pasiaste body- chyba oryginalne , spódniczkę Monsterki i butki po jakimś z grubsza lalkopodobnym wyrobie .
Druga Laura nosi powróżkowe ażurowe kozaki a la Gaudi i sukienkę monsterkową . 
Mini Baśka występuje w spodniach Witch i bluzeczce monsterkowej syreny CAM . 

Muszę uzupełnić ubytki włosów ciemniejszej Laurze, a potem ufryzować obydwie Simbówny 
w odpowiedni sposób. 

Czas przedstawić Szalonego  Bobbka . 


Szalony Bobbek jest klonem simbowego  Bobby'ego - Pana Młodego , partnera Pamelki .

Straciłam już nadzieję na pojawienie się Bobbka , ponieważ związał się z pewną łysiejącą Hiszpanką .

Hiszpanka Mercedes  czeka na doklejkową wymianę owłosienia i pewnie się doczeka . Pomimo tego defektu jest damą . Szalony Bobbek był jedynym osobnikiem płci przeciwnej jej rozmiaru , więc spojrzała na niego łaskawym okiem.


Niestety.....  Szalony Bobbek prezentował się w miarę elegancko dość ... powierzchownie i z daleka :/.


Po bliższych oględzinach Mercedes zobaczyła na nogach swego wybranka  białe , sportowe buty
i brak skarpetek :( . 


... i koszulę bez rękawów.... :/


Szalony Bobbek powiedział że postara się wymienić problematyczne części garderoby , pięknie się
pożegnał i .... wymienił Mercedesa  Mercedes  na Białego Konia .


- Bobbek, daj spokój - wyglądasz jakbyś miał Zespół Dnia Następnego ... :(


- Tak jest lepiej !

...  i przybył Bobbek na Białym Koniu  po Laury  na spotkanie  Laur ....


Biały Koń nie zawsze był biały . Jego ciało pokrywał kiedyś szarobury meszek . Życie niestety pozbawiło go tej warstwy wierzchniej . Biały Koń domaga się teraz renowacji .


- Ma się to powodzenie nawet w białych butach i bez skarpetek , co ? :):)


Koń ma w sobie coś takiego, że u większości osób wywołuje chęć "przymiarki" . 


Oj...oj ... nie wygląda to dobrze...... nie wygląda.....


... taak.... w niektórych przypadkach lepiej jest na konia TYLKO popatrzeć ....


" Nie powinno być tak, żeby jeden ssak jeździł na drugim..... "
Biały Koń


Białego Konia przed pomalowaniem muszę pozbawić nieestetycznych wypustek po odlewie .

Zwierzątko dostałam na bazarku w charakterze dodatku do lalki . Ba ! Były nawet do niego sanki....
Lalką była ruda Tereska   Teresa as a Fairy Queen .


Na stołeczku siedział znudzony i zmarznięty pan, otoczony zabawkami . Miałam torbę wypełnioną lalkami i 10 PLN w kieszeni .
-  Ile kosztuje ta laleczka ???
-  30 złotych z koniem i saniami
-  A bez konia i sań ?
-  Nie mogę sprzedać jej bez tych rzeczy :( - pan zmarkotniał
- Trudno, mam już tylko 10 złotych - ja też zmarkotniałam , bo miałam chrapkę na Rudą ...
- Proszę zaczekać, zadzwonię do żony - pan trochę się ożywił
Czekałam. Pan przedyskutował problem z małżonką .
- Dobrze , laleczka jest pani ale pod jednym warunkiem
Trochę się zaniepokoiłam - będę musiała śpiewać ? wyrecytować wierszyk ?? zatańczyć ?
- Bierze pani za 10 zł lalkę, sanki i konia !

Sanki i sukienka Tereski powędrowały do koleżanki , a w Dziwaczkowie pozostali Tereska bez
atrybutów Królowej Wróżek i Biały Koń :).


... czas  zrobić porządki blogowe w zakładkach ... już się tego boję ...... :/  Chyba to przełożę :)



Miłego  weekendu !!! :):):)







32 komentarze:

  1. Historia mojej percepcji tegoż posta: otóż cieszyłam sobie oko najpierw dużą Basią, potem małą Basią, potem małymi Simbowymi Basiami, a potem myślałam, że Bobbek ukradł szoł swoją chorobą filipińską i za dużą marynarką... no ale potem mądrość życiowa Białego Konia poskładała mnie dokumentnie i tak teraz leżę, taka poskładana.

    Biały Koń powinien nawiązać znajomość z moim Stefanem Koniem - przynajmniej epistolarną. Dogadaliby się. :D

    (o nie, też powinnam zrobić porządki blogowe w zakładkach D:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i głupio mi napisać ,że cieszę się, że tak Cię poskładało :):):) Mam nadzieję , że bez problemów powrócisz do stanu poprzedniego :):). Biały Koń bardzo chętnie nawiąże kontakt z Bratnią Duszą :).

      Usuń
  2. JAk to się opłaca być jedynym właściwie-wymiarowym mężczyzną! Hihi, Bobbek nie ma konkurencji i może śmigać nawet i bez butów, a zdobędzie zapewne niejedno mini serce:D
    Lubię takie małe lale i mam jeną Pamelkę jeszcze z czasów mojego dzieciństwa. Jakiś czas temu trochę jej wygładziłam fryzurkę:)
    https://happyafterblog.blogspot.fr/2015/03/wehiku-czasu-pamela-love-lalka-ocean.html
    Blond Laura w czerwonawych butach wymiata!! Może to buty strasznej wiedźmy ze wschodu z Krainy Oz??:)
    Konik jest śliczny i jestem ciekawa, jak będzie wyglądał po malowaniu.
    Z Rudą ubiłaś świetny interes i powiem Ci, że za taki zestaw to bym nawet mogła zaśpiewać piosenkę lub ewentualnie coś wyrecytować:D
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda !! Bobbek ma powodzenie :):). Obejrzałam Twoją Pamelkę , pięknie poradziłaś sobie z jej włosami .
      Fakt, w takich butkach mogła paradować tylko BARDZO straszna wiedźma :):).
      Na szczęście transakcja obyła się bez moich występów - Opatrzność Lalkowa była łaskawa dla otoczenia :):):)

      Usuń
    2. ... i z tego wszystkiego zapomniałam o buziakach !! Buziaczki :)

      Usuń
  3. ja też byłabym skłonna zaśpiewać - ale jak to powiadają -
    "śpiewać każdy może ale nie każdy może tego słuchać"
    (a mnie się wydawało, że dawałam komuś blondi mini barbie -
    widocznie albo dopiero miałam dać, albo to nie byłaś Ty)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym zaśpiewała , mogłyby zajść w przyrodzie nieodwracalne zmiany :):):)
      Dałaś mi i małą Basię i blond Laurę :):)

      Usuń
    2. (chyba powinnam zmienić ksywę na
      Gapciowatą Gapę Do Sześcianu )

      Usuń
    3. Przy takim przepływie lalek - ciągle masz przecież gości - można stracić orientację :):)

      Usuń
  4. Nic nie wiem o Laurach, pierwszy raz je widzę. Była kiedyś w domu Pamelka, ale się zmyła :( Został po niej katalog - składanka. Bobbek jest super, a takich koni było kilka, ale zmieniły pastwisko. Nie pomyślałam, że da się je odnowić. Tereska za to cudna. Całe szczęście, że żona była wyrozumiała, moi panowie szczęściem nie muszą konsultować z żonami transakcji, może są kawalerami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) Myślę , że żona chciała żeby małżonek wrócił do domu chociaż bez części zabawek - miałam szczęście :):).

      Usuń
  5. U Ciebie to zawsze wesoło i coś się dzieje. Podziwiam przepastność Twoich pudeł lalkowych :)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, bardzo dziękuję :):) . Przepastność moich pudeł zaczyna mnie trochę przerażać ... :)
      Cieplutko pozdrawiam :):):):)

      Usuń
  6. Bardzo mnie zadziwia logika w uzgodnieniu ceny i przedmiotu handlu, ale w sumie efekt Cię na pewno zadowolił i to najważniejsze :-)
    Te małe laleczki są całkiem sympatyczne a patrzę na nie przez pryzmat mojej laluni z wmoldowanymi sandałkami i skarpetkami, którymi zabawiałam się bez opamiętania w dawnych, zamierzchłych, dziecięcych czasach :)))
    Jak zawsze komentarze powalają! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - logika nie ważna , ważny rezultat :):) Bardzo dziękuję :):)
      Ja nie pamiętam takich laleczek :(:(

      Usuń
  7. ... no ciekawa jestem co zrobiłaś za Tereskę - śpiewałaś czy co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... dałam 10 PLN , uśmiechnęłam się i pięknie podziękowałam :):) . Widocznie uśmiech mam zniewalający :):)

      Usuń
  8. Koń jest świetny :D
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ ty masz szczęście. Taka piękna Tereska :)Jedno z moich lalkowych marzeń :).
    Małe laleczki urocze, koń cudny a lalek ciekawy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że miałam szczęście do bazarkowych zakupów .Teraz już bardzo dawno na bazarku nie byłam :(

      Usuń
  10. fajne sa te mini barbie mam i ja dwie...tzn jedna barbie i jedna Simby. Ale chyba bede je sprzedawac bo sie nazbieralo troche mojego lalkowego dobytku :( Wczoraj zdecydowalysmy z corka ze nadszedl czas na porzadki :O

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale sie u Ciebie dzieje :) też mam takiego chłopka :) i takie laurki :) ale siedzą wszyscy zapudłowani :/ zła kobieta ze mnie zła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szalony Bobek był królem tego postu, ale pan z bazarku na końcu go przebił!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie one M A Ł E! Gdyby nie fotka z barbioszką, nigdy bym nie wpadła na to, że to takie kurdupelki ;-) Choć powiem Tobie nawet, że miałam podejrzenia, czy ta Twoja barbioszka jest zwyczajnych rozmiarów, czy też taka XXL. :-) Fajne maluchy do kolekcji. Takie trzpiotki trochę. A Bobbek jest uroczy i rozbrajający, szczególnie pomykający na tymże białym wierzchowcu ;-)

      Usuń
    2. Bobbek zdecydowanie ma w sobie to "coś" , chociaż taki niewielki :). Marzy mi się Barbioszka XXL , łatwiej dla takiej babiny coś uszyć :):).

      Usuń