Napatrzyłam się na ten sympatyczny pyszczek na innych blogach i ... jest w końcu u mnie :) .
Skąd przyjechała Basia wiadomo, wystarczy popatrzeć na sukienkę :):) .
Ciałko sztywne ale podoba mi się układ prawej ręki na biodrze . Gdyby była moją jedną, jedyną
lalką pewnie wzdychałabym do artykulacji :) .
Marszczyć nos mogłam na widok lalki w pudełku , po rozpudełkowaniu ( rozpudłowaniu ?)
Baśka emanuje promiennym , rozbrajającym wdziękiem .
Naprawdę wygląda młodzieńczo :) .
Tak, nóżki ma szczuplutkie ale zupełnie mi to nie przeszkadza :):) .
Patrzę na nią z prawdziwą przyjemnością :) .
Dziękuję Grażynko, Basia już się zadomowiła w Dziwaczkowie na dobre :)
Nie mam jeszcze "normalnej" łączności :(








