Osoby, które tu zaglądają :):)

piątek, 3 marca 2017

Kloniki My Scene


Produkowanie klonów jakiejś lalki jest miernikiem jej popularności , dotyczy to również innych przedmiotów . Czasami przedmiot pożądania jest zbyt drogi , więc inne firmy , myśląc o nieszczęsnym odbiorcy , który " chciałby ale nie może ", wypuszczają na rynek o wiele tańsze "zamienniki". Stąd taka ilość torebek Louis'a Vuitton'a na naszych ulicach :)

Sklonowanej torebki zdecydowanie nie kupię ale lalkę tak . Przyznaję się do tego i demonstruję
posiadane Niby-Scenki . Przyznaję się również do chęci powiększania tej gromadki .


Panny od Simby , rzec można klonik sygnowany :)


Panna od Simby wypuszczona na rynek pod nazwą "Girlz" - coś pośredniego pomiędzy Scenką
a Bratz . których kloniki też chętnie witam pod swym dachem. Domyślam się, że większość
normalnych ludzi czegoś takiego by nie kupiła ( w tym moja nadzieja !! Może oddali do SH ,
jeśli ktoś inny obdarzył ich taką lalką !). Mnie twarz tej lalki fascynuje i bardzo mi z tym dobrze :)


Przesadziłam jej głowę na mattelowskie ciałko . Aktualnie laleczka przebywa na wakacjach
w Szydełeczkowie :) .


                                                          


                               Pieprzyk  jest " fabryczny" , nie dorysowany markerem :)


Ten klonik dotarł do mnie w postaci głowy , został wyposażony w mattelowskie ciałko .


Buzia bardzo sympatyczna , włosy FATALNE . Łeb twardy  jak kamień , więc takie pozostaną .
Nie każda kobieta dysponuje lwią grzywą Violetty Villas . Swoją drogą to zabawne , że takie rzeczy
u lalek jak brak artykulacji , nieodpowiedni gatunek włosów bardziej przeszkadza nam , dorosłym niż dzieciom , które bardzo często przyjmują lalkę z całym dobrodziejstwem inwentarza i są szczęśliwe:)


                                              Klonik o fryzurze a la "Ewa Minge"







Buzia delikatna i urokliwa .  Włosy fatalnej jakości . Zaślepiony otwór w głowie uniemożliwia wymianę włosów . Wklęśnięcie dopasowane do kulki  mocującej głowę na tułowiu raczej wyklucza wymianę ciałka . Uparta panna, która chce pozostać taką, jaką jest , chociaż ma wybitnie krzywe nogi 



Ciekawa wariacja na temat scenkowego makijażu . Odlew ust wydatny ale oszczędnie pomalowany .

                Są klonikami ale sprawiają mi wiele radości swoją obecnością w Dziwaczkowie:):)


3 marca przypada japońskie święto lalek   HINA  MATSURI  ale już o nim pisałam TUTAJ :)



Na  KONOPNYM     KWIATKU     Islandia jakiej chyba nie znacie :)  ZAPRASZAM !!!







22 komentarze:

  1. Sliczne stadko <3 Ja jak juz kiedys pisalam mam tylko jednego klonika ...czarnoskora ,piekna o cudnych miodowych oczach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) . Jeden ale za to jaki !! :) Tak, zdecydowanie brakuje mi jeszcze czarnoskórej panny do tego towarzystwa :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię kloniki :) a u Ciebie zaklonikowane że aż miło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) Mam nadzieję, że jeszcze się sklonują :):):)

      Usuń
  3. klonowanie wielce udane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Panna a'la Ewa Minge naprawdę wygląda jak Ewa Minge:-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Panienka z ciałkiem mattelowskim, przepięknymi oczami i jasno-ciemną burzą włosów mnie oczarowała :)))
    Super gromadkę masz pod swoim ciałkiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ta panna miała ciałko wydmuszkowate , o patykowatych nogach , więc ciałko mattelowskie dodało jej uroku . Kontakt z moim ciałkiem już się dla nich skończył , teraz cała gromadka odpoczywa sobie bezpiecznie
      w pudełku :):):):)
      Buziaki ! :):)

      Usuń
  6. Kloniki są milutkie. Mnie przypadła do serca panienka w ciuszku ze skrzydlatą piłką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) Ma bardzo skromny makijaż i dużo wdzięku :)

      Usuń
  7. Miłość do Scenek objawiła się u mnie niedawno, więc i ich kloniki mijałam szerokim łukiem. Żałuję, że nie zdobyłam ani jednego od Simby, kiedy były jeszcze w sklepach. Teraz te laleczki są tak strasznie rzadkie, a przecież ładniejsze niż duża część Scenek! To chyba jedyny raz, kiedy podróbki Simby wygrywają dla mnie z oryginałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zarejestrowałam ich obecności w sklepach :( Taka późna miłość musi zostać jakoś wynagrodzona .
      Zobaczysz, trafi Ci się jakaś scenkowa simbetka :):) . Żal tylko , że simbetki mają takie ciałka . Jednak zachowam ich oryginalny wygląd .

      Usuń
  8. podoba mi się ta z czarnymi kucykami i grzyweczką :-) Jest taka jakaś uroczo zawstydzona... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... pewnie boi się bidulka , że będą jej wypominać, że nie jest oryginalną Scenką....

      Usuń
  9. One są wszystkie super! Ta ostatnia ma piękne usta, a moja ulubiona buzia należy do tej z czarno-białymi włosami. Jej oczy są jakby uśmiechnięte. Odczuwam nagłe chciejstwo do tej szczególnej główki:)
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że znalazły uznanie w Twoich oczach :):) Świat kloników jest bardzo ciekawy :)
      Buziaki !!! :)

      Usuń
  10. Ta blondynka z brązowymi oczyma jest mi bardzo znajoma. Będąc dzieckiem takową posiadalam, sprzedawala się pod nazwą City life jeżeli się nie mylę. Niestety informacji o tym kloniku nigdzie nie znalazlalam. Pamietam, že w komplecie miala dwie pary butow I torebkę.
    P. S. Przepraszam za brak polskich liter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam je na jakimś angielskojęzycznym blogu . Żal, że są prawie nie do zdobycia :(
      Znacznie łatwiej o "prawdziwe" Scenki :)
      Jeśli nie masz polskich fontów , to nie masz i już ! :) Bardzo mi miło, że się odezwałaś :):)

      Usuń