Osoby, które tu zaglądają :):)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DUSTY Kenner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DUSTY Kenner. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2015

Dusty KENNER i Zbieraczka Partaczka :(


Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Dusty Kenner w Internecie pomyślałam : Mateczko z Bagien ,
jakie to paskudne stworzenie . Popatrzyłam drugi raz i stwierdziłam, że stworzenie nie jest paskudne tylko odbiega urodą od ogólnie uznanych standardów . Trzeci rzut oka upewnił mnie ,
że lalka ma szczery uśmiech , którego siłę rażenia wzmacniają urocze dołeczki .


…. i lalka pochodząca z połowy lat siedemdziesiątych , urodna inaczej, trafiła w moje ręce ,
co uważam za jeden z lalkowych cudów , który mi się przydarzył :) .


Była zapyziała i pokryta grubą warstwą klejącego się , ubiegłowiecznego brudu . Tworzywo,
z którego ją wykonano wykazywało zadziwiająco konsekwentną chęć integracji z jej firmowym ubraniem . Zauważyłam to na wielu internetowych zdjęciach . Plastik w miejscach ruchomych
połączeń uległ rozkładowi i wtopił się w garderobę . Musiałam użyć skalpela chcąc lalkę rozebrać . 

Żal mi było oryginalnych ciuszków ale nie było innego wyjścia . Przy okazji tych zabiegów odpadła prawa ręka :( .


                                                                       zdjęcie z Internetu


                                                               zdjęcie z Internetu


Na tym zdjęciu Dusty , zwana w Dziwaczkowie Balbiną ma swoje oryginalne , sztywne
wystrzępione włosy . Chciałam zrobić z nie punka .  

… i nadszedł ów dzień okropny :( . Trudno znaleźć winnego . Rozum twierdzi, że to była TYLKO
koncepcja , ręce twierdzą, że takie otrzymały polecenie . Co tu owijać w bawełnę – polałam balbiniasty łeb wrzątkiem :( .  Żadnego szacunku dla vintage, żadnego ... :(:( .
Ilość włosów została zredukowana do trzech  syntetycznych drucików . MASAKRA.....
Rozum omdlał na widok rozbieżności między władzą ustawodawczą a wykonawczą , a ręce próbowały rozdzielić druciki na więcej elementów, powodując ich ukruszenie .

Nie pozostało mi nic innego, jak oddzielić oszpeconą głowę od reszty ciałka . Bałam się to zrobić
przed fatalnym myciem głowy .Myślałam, że głowa została przyklejona i ją urwę . Poza tym zawsze
podejrzewam producentów o mocowanie "kotwiczne" , które łatwo uszkodzić . Okazało się jednak,
że to, co brałam za pozostałości kleju było śladami postępującej degradacji surowca z jakiego wykonano laleczkę .  Głowę osadzono na szczęście na czymś .... hmmm.... penisopodobnym i nie
było problemów z jej zdjęciem . Oczyściłam w miarę możliwości wszystkie styczne miejsca ruchomych części za pomocą skalpela . Oczywiście prawa ręka znowu wypadła ze stawu :( .
Teraz należało pozbawić Balbinę białych drucikowłosów , i .... zaczęła się jazda .... :/ .
Włosy  wyraziły chęć odejścia ale ... razem z fragmentami "skóry" głowy , zwłaszcza 
w newralgicznym miejscu przedziałka . Na jego miejscu powstał  Rów Mariański (Balbiński?) .
Po reroocie  Czarnej Kocicy z Szydełeczkowa pozostały mi różowe włosy i tak właśnie Balbina
otrzymała owłosienie w tym kolorze , co przy jej zdecydowanie pomarańczowym odcieniu skóry
jest dość ekscentryczne .


... próbowałyśmy ratować sytuację monsterkową peruką ale wyglądało to dziwnie......



Lalka ma jak widać oryginalne otwory na włosy umieszczone dość wysoko . Linia widoczna na jej głowie sprawia wrażenie, jakby osobie odpowiedzialnej za robienie otworków to żmudne skądinąd zajęcie znudziło się na pewnym etapie . Postanowiłam niczego już nie paskudzić i zasadzić włosy wyłącznie tam , gdzie były uprzednio . Przy okazji zwróćcie proszę uwagę , jakie Dusty Balbina ma ładne ucho :) .



Pozostała teraz jeszcze kwestia odpowiedniego ubrania .
.... i oto spadła nam z nieba ( z Szydełeczkowa) prześliczna sukienka od Ani Wróblewskiej !!!


.... sukienka ma podszewkę !!!  Rękaw jest tak przylegający, że nie będzie problemów z odpadającą
rączką... :):)






Tak ! TA  lalka pozostanie już w TEJ  sukience . Dorobię tylko jeszcze nakrycie głowy z perełek
w klimacie epoki . 
Bardzo dziękuję Ince za wsparcie duchowe na etapie "zabiłam vintaga" i  odstąpienie pięknej kreacji .
Dziękuję Ani za tę prześliczną kreację oraz inne , które pokażę niebawem :) .

P.S. .... a ręce czasami lepiej trzymać w kieszeniach...... :(

I.b.z.















niedziela, 7 grudnia 2014

Dusty KENNER , lalka specyficzna :)


To  moja automikołajkowa zdobycz z powodu której wpadłam w stan lalkowej euforii :) . Specyficzna uroda tej lalki ujęła mnie , kiedy zobaczyłam ją w Klinice Lalek u Manhamany . Manhamana  włożyła wiele pracy i serca żeby Dusty pięknie się prezentowała .


Moja Dusty prezentowała się jak wyżej , budząc niesmak u towarzyszących mi w lalkowych łowach osób :) . Przepraszam za jakość zdjęć ale było już trochę ciemno a mnie bardzo się śpieszyło żeby
Dusty - Balbinę doprowadzić do stanu używalności .  Ubranie sprawiało wrażenie oryginalnego , miałam nadzieję, że uda mi się po pewnych zabiegach konserwatorskich zachować je . 
Kiedy zaczęłam je z lalki zdejmować , wraz z topem połączonym w dziwny sposób ze spódnicą
zdjęłam rękę..... Ratunku ! Zabiłam vintage ! :(
Żeby rozebrać Balbinę musiałam za pomocą skalpela oddzielać ubranie od ciałka w lalczynych ruchomych stawach :/ . Klejącym łącznikiem pomiędzy materiałem a ciałkiem była substancja przypominająca stuletnią "Krówkę" mordoklejkę . 
Dotyczyło to absolutnie wszystkich połączeń ruchomych części . :/
Pomyślałam, że lalka była klejona ale wyrwana przeze mnie ręka oprócz krówkowego kołnierza nie wykazywała innych anomalii i dała się bez problemu umieścić  na swoim miejscu .
Szperając w Internecie, znalazłam takie oto zdjęcie :



Kostium pływacki - jak się później dowiedziałam - jest taki sam jak u Balbiny , krówkowata substancja jak widać też występuje .


Tak wygląda siostra bliźniaczka Balbiny , jest to tańsza wersja, bez ruchomych dłoni , sprzedawana
w ciekawej akcji wymiany na "każdą starą lalkę " .
Być może na skutek podwyższonej temperatury tworzywo ulegało krówkowatej metamorfozie w miejscach połączeń . Nie powiem skąd musiałam wyjmować Balbinie przykrówkowane kawałki
pływackiego kostiumu . Faktem jest, że laleczka jeszcze nie nadaje się do pokazywania bez ubrania ,
a chciałam zrobić porównanie z klasycznym ciałkiem Barbie .:/



Dusty pojawiła się na rynku w roku 1974 , według tego,co wygrzebałam na jej temat występowała na nim do roku 1976 , ale mogę się mylić . Miała ciemnoskórą przyjaciółkę Skye i chłopaka Cliffa .
Ciekawą galerię ubranek i akcesoriów sportowych obu dziewcząt znajdziecie TUTAJ .
Niektórzy okrzyknęli Dusty " Najbrzydszą Fashion Doll jaką kiedykolwiek zrobiono " . 
Czy słusznie ?
Moim zdaniem nie . Jej buzia odbiega urodą od posągowych piękności Barbie a ciałko jest mocniejszej budowy . Takiej twarzy z pewnością się nie zapomni , cenię w niej bardzo jej odmienność . Mam wrażenie, że świat lalek lat siedemdziesiątych był bardziej urozmaicony ....

Szukałam ciekawych informacji na temat Dusty a znalazłam przede wszystkim  artykuł na stronie Project MUSE nawiązujący do ruchów feministycznych i mniejszości seksualnych USA .
Nie przytaczam jego treści ,ponieważ jestem zainteresowana lalką bez jej otoczki socjologicznej . 
Chcecie, zajrzyjcie na tę stronę :)


Oto przyjaciółka  Dusty, Skye . Zdjęcie również pochodzi z Internetu .

.... a teraz czas na Balbinę :)


To stylizacja zrobiona w biegu - tak samo jak prezentowane zdjęcia . Mam zamiar zrobić z Balbiny coś w rodzaju punka . 



Włosy Balbina ma fatalnej jakości a łeb twardy i chyba już na stałe gumokrówką połączony z tułowiem . Jest dla mnie zbyt cenna , żebym próbowała oddzielić głowę od reszty ciała na siłę .
Jak nie można poprawić tego, czego nie można, trzeba to polubić :):)




Spódnica przypałętała się na jakiejś Scence , sweterek wydziergałam osobiście ( podobny ma OLivka) , buty musiałam pożyczyć od Action Mana , bo Balbina stopę ma pokaźnych rozmiarów .

Reasumując :
Kocham Cię Balbino nawet z takimi włosami , jak się rozkrówkujesz to Cię naprawię !!! :)