Osoby, które tu zaglądają :):)

wtorek, 12 stycznia 2016

Twyla, córka Straszydła


... i  kolejna Monsterka , Twyla . Przyjechała do nas z  Szydełeczkowa i już została , z czego bardzo
cieszą się wszyscy mieszkańcy Dziwaczkowa :) . 




To sukienka Twyli  przypisana jej przez producenta . Miałam wrażenie , że bardzo skraca jej szyję,
a przyzwyczaiłam się już do długich monsterkowych szyjek . Kiedyś kojarzyły mi się z szyjkami 
kurczaków  na stoisku z gołym drobiem ....


Myślę, że w sukience  eksponującej szyję i odkryte ramiona Twyla prezentuje się korzystniej :).


Od początku wydała mi się  być istotką drobną  w porównaniu z resztą swoich koleżanek monsterkowych .


... i już wiem dlaczego . Ona jest  mniejsza !!!! :)









Na nogach tatuaże 



Dzisiejsi rodzice mogą skarcić niesforne pacholę  zamieniając jego najnowszego smartfona na komórkę starej generacji , pozbawioną możliwości korzystania z internetu . Kara to straszna , bo jak
jechać autobusem bez sprawdzenia czy Józio nie wstawił nowych zdjęć na Facebooka ??
Mogą również odłączyć nieszczęsną dziecinę od internetu na dłużej . Skutkiem tego może być 
spadek samooceny dziecka , bo jak można żyć na "własny rachunek" , bez aplauzu znajomych
z sieci ?? Jak ???


Dawno, dawno temu , rodzicom było łatwiej . Wystarczyło postraszyć np. Boogeyman'em
( Bogeyman , Bogayman , Boogie  Man ) , czyli tatusiem Twyli .

Boogeyman to postać z folkloru  szkockiego ale występuje również w innych kulturach . Jak widać
pewne elementy wychowawcze były uniwersalne :) . 
Straszydło to było postrachem dzieci . "Będziesz niegrzeczny , przyjdzie do ciebie Boogie Man !"
Boogie Man przychodził do niesfornego nieszczęśnika nocą . Chował się w szafie albo pod łóżkiem .
Żywił się strachem , więc wystarczyło nie bać się go , żeby odszedł do bardziej strachliwego syna sąsiadów .  Zasadniczo Boogie Man nie miał jakiegoś określonego kształtu .Przybierał postać
wykreowaną przez najgłębszy lęk swojej ofiary, chociaż niektórzy twierdzą, że jest bladym humanoidem o czerwonych lub żółtych oczach i ostrych zębach .
Może również odwiedzać dorosłych, jeśli wyczuje w nich coś z dziecka .


Uważajcie Lalkowicze !!  Jeśli wyczujecie jego obecność  , wyrecytujcie :

NIE  BOJĘ SIĘ  RZECZY  W  MOJEJ SZAFIE ,  LUB POTWORA POD MOIM ŁÓŻKIEM !
NIE, NIE  BOJĘ  SIĘ  BOOGIE  MAN'a , BO WIEM, ŻE JEST  W MOJEJ GŁOWIE !

Sukces gwarantowany !!! Chociaż podobno najlepiej jest być grzecznym ........

Być może określenie " Boogie Man " ma swoją etymologię w słowie " Bugis" , określającym
piratów z Indonezji i Malezji , którymi to żeglarze straszyli swoją dziatwę . 

 Mamy oczywiście i swojego słowiańskiego straszaka na dzieci . Zwą go " bobo" , ewentualnie
bebok - Górny Śląśk, bobok- Wielkopolska , babok - Kujawy .
Nasze bobo jest ponoć małe i brzydkie . Wzrost nikczemny nadrabia złośliwością . Może nawet
zbić niegrzeczne dziecko i narobić szkód w domostwie. Lubi mieszkać w ciemnej piwnicy .
Można je przebłagać ofiarą z żywności ale co będzie, jeśli zjedzą ją piwniczne koty ???
STRACH  SIĘ  BAĆ !!!

Na wszelki wypadek bądźcie grzeczni !!! Wtedy najwyżej głodne bobo wygryzie  w szafie
dziury w ubraniach z głodu i ze złości ....


18 komentarzy:

  1. Byleby lalek nie pogryzło ;-) Jakie to szczęście, że ta śliczna, eteryczna istotka jest do ojca całkiem niepodobna. Mam wrażenie, że Monsterki rzadko wykazują jakieś znaczące podobieństwo do ojców. No cóż, można snuć złośliwe przypuszczenia na temat wierności ich matek ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zasada, którą masz na myśli, Gabi - odnosi się do ludzkiego gatunku -
      najwyraźniej potwornice mają inne genetyczne uwarunkowania, chyba
      że jednak nie - tak czy siak - ostatecznie w przypadku tych panienek -
      wyszło Im to tylko na dobre :DDD

      Usuń
    2. ... a może to nowa genetyczna polityka potworów - skoro brzydota już nie jest straszna , trzeba znaleźć inne, skuteczniejsze formy wyrazu... :):)

      Usuń
  2. Bidulce się nie urosło, ale jak się dorastało w ciemnej szafie ewentualnie pod łóżkiem to nic dziwnego :) dziecko skarlało. Dzięki temu jest za to słodka jak cukierek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w dobre ręce trafiło moje fioletowe wypłoszątko ♥
    Kasiu - buty już znalazłam - co do reszty - pustki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... buty to najważniejsza sprawa :)))

      Usuń
    2. ... tak , Ewa ma rację , buty w tym przypadku są najważniejsze :):) Bardzo się cieszę , że je znalazłaś :)

      Usuń
  4. Piekniutka ta Twyla :) Mamusia musiala panicznie bac sie pieknych...mezczyzn ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ogarniam tych wszystkich Monsterek. I prawdę rzekłszy wolę te wyglądające zwyczajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a ja czynię usiłowania w kierunku ogarnięcia tychże :)
      Niestety, podobają mi się prawie wszystkie :(

      Usuń
  6. Widzę, że kolekcja monsterkowa powiększa się :)) Cieszę się, bo lubię oglądać kolejne panienki i panów rodem ze starych legend, baśni i opowieści. Pozdrawiam. Ciekawa dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... jedna monsterka przyciąga drugą i tak dalej .... :)
      Coraz bardziej je lubię :(
      Pozdrawiam serdecznie :):)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. ... a ja próbuję w miarę przybywania ich do Dziwaczkowa :):)

      Usuń
  8. Do zakupu (promocyjnego) Twyli, zbieram się już drugi rok...
    Póki co, szczęście sprzyja innym ;-)
    U mnie obowiązywał bezwzględny zakaz straszenia dziecka. Jak raz "przyszywana ciotka" powiedziała coś o Cygance, która mnie porwie - została tak objechana, że aż zaczęłam jej współczuć! ;-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nikt nie straszył ale bałam się afrykańskiej maski wiszącej w przedpokoju . Dzień, w którym uległa samodestrukcji uważam za jeden z bardziej udanych w moim życiu:):):)

      Usuń