Osoby, które tu zaglądają :):)

sobota, 2 czerwca 2018

BELLA i ..... 5 rocznica bloga



Kochani !!! Wreszcie  znalazłam chwilę czasu żeby uzupełnić zdjęciami opowieść
o francuskiej firmie BELLA , pokazać Wam lalki ZURINKI i moje .

Prezentację otwiera wymarzona przeze mnie Cathy , zdobyta dzięki pomocy
NIEZAWODNEJ   Eli z Wrocławia :)




                                                  zdjęcie z aukcji


Przyjechała w oryginalnych ciuszkach :)


Na czole widać niewykorzystane otwory do osadzenia włosów . Taki stan rzeczy pozwala mi przypuszczać, że Kaśka pochodzi ze schyłkowego okresu edycji , czyli 
z roku 1984 . Ubytki w rzęsach kiedyś uzupełnię :) .
Lalka dotarła do mnie z pewnymi przygodami - paczkę wrzucono przez płot .
Paczkę zafoliowaną na czarno - tak, że adres był niewidoczny . Teoretycznie mogłabym przyjąć , 
że paczka uległa uszkodzeniu podczas transportu . Teoretycznie, ponieważ Ela dokładnie zabezpiecza każdą przesyłkę . Za czasów poczty socjalistycznej w takich przypadkach paczkę stemplowano "paczka uszkodzona w transporcie" czy jakoś podobnie . Wiem , że obecnie poczta ma prawo otwierać przesyłki i swobodnie w nich gmerać (a tajemnica korespondencji? )W takim przypadku powinna pozostawić karteczkę z odnośną informacją. Czy poczty nie stać na skanery jakie są w posiadaniu większości firm kurierskich ?
Oczywiście cieszę się że :
1. CAŁA zawartość paczki do mnie dotarła
2. Kaśka nie jest lalką porcelanową
3. Psa nie było w ogrodzie i nie dostał paczką po swojej psiej osobie
Myślę , że roznosiciel miał pewne obawy przed spotkaniem z odbiorcą zafoliowanej paczki , choć to przecież nie jego wina - taką mu dali do doręczenia. W to, że Poczta Polska chciała zabezpieczyć ją przed zawilgoceniem mogłabym nie uwierzyć :)



Ta wyjątkowa laleczka Zurinki to Suzi ( 1966- 1969? ). 


Pulchna , licząca sobie około 55 cm wysokości


   To chodząca lalka o bardzo solidnych nogach . Jest ciężka .


Na plecach znajdował się mechanizm importowany z USA . U Suzon , następczyni Suzie stosowano mechanizm opatentowany przez BELLĘ .




Mam wrażenie, że cały czas wodzi za mną spojrzeniem .... 
Oczy wykonane perfekcyjnie !! :)



... oryginalna bielizna


Butki i skarpetki również oryginalne . W tym przypadku obecność oryginalnego obuwia nie dziwi, ponieważ wyjątkowo trudno zdjąć je ze stopy .
Laleczkę uważam za uroczą - wiernie przedstawia małą, naburmuszoną dziewczynkę .


... a to mój mały ( 28 cm ) bobasek z początku lat 60-tych.



 .... i dziewczynki Zurinki :


 Śliczna , słodka maleńka (30cm) Tina


... znowu oryginalne butki i skarpetki



....  hipnotyzujące , charakterystyczne oczy BELLI



Piękna Helena (35cm) o moldzie wzorowanym na buzi Heleny Pi - córki założycieli firmy . Laleczki z tym moldem produkowano w różnych wielkościach . ORYGINALNE  UBRANKO !!!



Te buzie są naprawdę piękne :)


... i jeszcze jedna figlarnie uśmiechnięta dziewczynka





1 czerwca minęły 5 urodziny Dziwaczkowa .
Nie powiem ile mam teraz lalek bo ... sama nie wiem :) . Niewielka ich część znalazła inne , zaprzyjaźnione z Dziwaczkowem domy . Wiem, że są tam szczęśliwe - to dla mnie bardzo ważne . 
Sprawiłam sobie urodzinowy prezent :)


Miała być inna MtM - był wybór - ale to ona usiłowała wydostać się z pudełka .
Nie mogłam jej zostawić ...
Mam więc Matyldę - nie wiem jak nazywa się ten latynoski mold :)


- Jaki świat jest piękny !!! Jaki duży !!!  Większy od sklepu !!!


- Nie rób mi zdjęć dopóki się nie przebiorę !!!
- ???


- NIE  LUBIĘ  PIŁKI  NOŻNEJ !!!
- Dlaczego więc przebrałaś się za piłkarkę ???
- Wolę sztuki walki ale do zestawu nie dawali butów..... :(
- Rozumiem :)


                                        Pierwsze urodziny Matyldy :)


Dziękuję Wam Kochani za oglądanie i komentowanie mojego bloga !!!! :****