Osoby, które tu zaglądają :):)

wtorek, 20 stycznia 2015

Kto się boi Virginii Wolf ?



.... otóż połowa świata wierzyła lub nadal wierzy w istnienie wilkołaków .

Lykantrop , czyli wilkołak  zamienia się w czasie pełni  w żądnego krwi  potwora pod postacią skrzyżowania wilka z człowiekiem . Odznacza się nadludzką siłą i zdolnością do regeneracji .
W większości przypadków nie jest świadomy swojej przypadłości .


... a teraz kilka ciekawostek europejskich na temat tej postaci :

Na południu Francji taki nieszczęśnik wyskakuje późnym wieczorem przez okno i wskakuje ....
do fontanny . ( NIE  KĄPCIE  SIĘ  W FONTANNACH ! - tak na wszelki wypadek ) .
W fontannie ulega przeobrażeniu i  na czworakach udaje się na krwawą wycieczkę , napadając na ludzi i zwierzęta . Z nadejściem świtu , po ponownej kąpieli , odzyskując pierwotną postać ,  czyściutki ex-wilkołak udaje się na spoczynek we własnym łóżku .
W okolicach pozbawionych fontann likantropowi  do ablucji pozostaje mniej wygodna studnia .


W Normandii  wilkołaki zarzucają na siebie skórę pożyczoną od diabła . Gdy ulegają wilczej przemianie towarzyszy im diabeł ( czyżby z troski o powierzoną skórę ? ) . 
Diabeł biczuje nieszczęśnika  po stopach ( łapach ?) . Sposobem na uwolnienie wilkołaka jest trzykrotne ukłucie go w czoło nożem . Pewna grupa osób uważa , że wystarczą trzy krople krwi uzyskane przez ukłucie igłą .


W Norwegii zdolność zamiany w wilkołaka można otrzymać od trolla , same trolle również mogą przybierać postać wilka .

Grecki wilkołak wpada w kataleptyczny trans podczas którego jego dusza wchodzi w ciało wilka .
Po śmierci staje się wampirem .


Serbskie wilkołaki pozbawiają się swoich skór w środku zimy wieszając je na drzewach . Jeśli uda się komuś spalić taką skórę , zdejmie z wilkołaka czar . Zarazić się wilkołactwem można pijąc wodę zaczerpniętą ze śladu wilczej łapy .


Najbardziej przyjacielskim wilkołakiem jest białoruski wawkalak . Wawkalak jest człowiekiem , którego diabeł zamienił w wilka . Wawkalak odwiedza swoich bliskich w nadziei , że go rozpoznają 
i nakarmią . Nie robi żadnych szkód , swoje uczucie wobec krewnych przejawia liżąc ich po rękach .
Nieszczęśnik skazany jest na wędrowanie od wioski , do wioski , taki los spotyka paktujących 
z diabłem .

Polski wilkołak wpada w złość dwa razy w roku , w trakcie Świąt Bożego Narodzenia i podczas letnich Dożynek .



Na zdjęciach  moja Virginia Wolf .
Jestem winna wyjaśnienie - Virginia Woolf  to angielska pisarka-feministka , uważana za jedną 
z czołowych postaci literatury modernistycznej .
"Kto się boi Virginii Woolf " to tytuł książki Edwarda Albee i filmu nakręconego na jej podstawie ,
z Elisabeth Taylor i Richardem Burtonem w rolach głównych , który gorąco polecam :)






20 komentarzy:

  1. O uwielbiam takie klimaty:)
    Namiętnie czytam fantazy, legendy ludowe itp. to samo mam z serialami i filmami :)
    Taka ładna wilkołaczka - panowie nie mają szans się oprzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię :) . Myślę, że seria Monster High doskonale służy rozwijaniu takich zainteresowań :):)

      Usuń
  2. mój pierwszy nieobejrzany horror był właśnie o wilkołaku - podglądany przez
    lekko uchylone drzwi, zza fotela opiekuna nieświadomego katatonii wywołanej
    paniką połączoną z hipnotyzującą ciekawością...
    a wczoraj pochłonęłam kolejny medyczny thiller - poniekąd o bestiach w ludzkich
    ciałach - konotacje sięgały aż XVIIw. i miasteczka Salem wraz z rzekomymi
    wiedźmami - opanowanych nie tyle przez złe siły - ile niepozorny grzyb zarówno
    halucynogenny jak i teratogenny - taaa, nie ma to jak zimową porą zaaplikować
    sobie kilka tygodni napięcia z pseudonaukami paramedycznymi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... moim "nieobejrzanym" filmem takiego rodzaju była "Mumia" z niezapomnianym Borisem Karloffem w tytułowej roli .
      Spłakałam się okrutnie, kiedy "zabytkowa" mumia rozpadła się w proch .... Prawdziwym horrorem był dla mnie , obejrzany
      w podobny sposób "Mazepa" ... :/

      Usuń
    2. jedynym horrorem od początku do napisów był "Krzyk" oraz "Krzyk 2" -
      na pierwszy zatargała mnie koleżanka z pracy, drugi obejrzałam, by
      sprawdzić, czy nadal jestem strachliwa - jestem, więc nie oglądam :)

      Usuń
  3. Sliczna panna Wolf :) Bardzo uwaznie poczytalam rowniez wszelkie informacje o likantropii :) Intersuja mnie wszelkiego rodzaju podania,basnie ,mity ,legendy oraz zjawiska nadprzyrodzone ;) Od dziecka fascynowal mnie swiat nieznany i pragnelam zostac archeologiem ;) Szkoda ze zycie potoczylo sie inaczej ale ciekawosc tego co niewyjasnione i prastare zostala :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i to nasze kolejne , wspólne zainteresowania i niezrealizowane marzenie dziecięce ... :)
      Pozdrawiam serdecznie :):)

      Usuń
  4. Większość świata wierzy w takie rzeczy, że mózg staje... Od nawiedzonych lalek po "leczenie" autyzmu lewatywami z wybielacza... Lala ładna i fajnie jej w tych kolorkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ona ma taką sympatyczną twarzyczkę, że raczej trudno się jej bać, ewentualnie można się o nią bać, bo wzbudza uczucie opiekuńczości, przynajmniej we mnie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) Poszłam w ślady Inki i zmyłam Virginii makijaż ust ...

      Usuń
  6. Laleczka sympatyczna i to raczej namiastka dorosłego wilkołaka ;-)
    Horrorów się kapkę boję ale MH nie! Śliczna, drobniutka istotka :)))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a ja bardzo lubię horrory , ale takie "normalne" a nie o psycholach biegających z piłą elektryczną :)
      Coraz bardziej jestem zakochana w Monsterkach .... niestety.....

      Usuń
  7. Historia wawkalaka mnie rozczuliła :-) Śliczna jest ta Twoja wilkołaczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda ? Jest wzruszająca..... :)
      Myślę, że Virginii uroku dodało zmycie szminki..... :):)

      Usuń
    2. A właśnie się zastanawiałam, co jest w niej innego!

      Usuń
    3. ... i pomyśleć , że lalkom również makijaż bardzo zmienia twarz ... :):)

      Usuń
  8. Śliczna ta Virginia. Osobiście wolę wampiry, ale Jack Nicholson jako wilkołak, w filmie Wilk, jest dla mnie niezapomniany.

    OdpowiedzUsuń