Osoby, które tu zaglądają :):)

niedziela, 9 marca 2014

Talking Bratz Cloe


W Dzień Kobiet przybyła do  Dziwaczkowa Talking Bratz Cloe .  To prezent od mojego Syna :) .
Cloe jest w stanie idealnym - ma jeszcze firmowe gumki na bransoletkach .




Stała  kiedyś na takim urządzeniu i udzielała odpowiedzi na różne pytania , oczywiście uzgodnione dużo wcześniej , jak to z wywiadami bywa :)





Cloe , jako "prawie nówka "  zadziera nosa i zarządziła dzisiaj rano  próbne zdjęcia . Niby tylko próbne,
ale przecież  trzeba było wcześniej wstać , co było bardzo przykre zwłaszcza dla tych , które nie zdążyły się jeszcze położyć ...







... to nie jest dobry sposób na zdobycie przyjaciół..... :(










.... i zobaczymy, czy nowo przybyła  piękność potrafi być miła ...



9 komentarzy:

  1. oj trafiła Ci się gratka, a jeszcze od syna to podwójna radość :)))
    Świetnie ją zainscenizowałaś /ale trudny wyraz/ i tyle bratzek naraz :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) gratka podwójna ;)
      Pozdrawiam serdecznie :):)

      Usuń
  2. Ja właśnie uratowałam Bratz z SH, ale chyba ją puszczę dalej w świat, bo straszna z niej sztywniara ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć - panienki są nieco sztywne , choć nadrabiają miną :)
      Widziałam w sieci artykułowane Bracki ale na żywo nigdy :(

      Usuń
  3. No proszę, ale stado Bratzek. I jak przyjaźnie do siebie nastawione.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zgarnęłam z SH dwie takie - uczciwie przyznam, że ze względu na ciała - właśnie inne niż tradycyjne:), ale gadającej moje oczy jeszcze nie widziały.
    Stadko niezwykle przyjazne do siebie:), jakie otwarte na nowe znajomości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście gadająca była podstawka ....
      Stadko należy zamknąć w jednym pomieszczeniu i otworzyć je rano - powinno być już dobrze :):)

      Usuń
  5. Na pewno potrafi... Gdy czegoś potrzebuje ;-) Podoba mi się taki delikatny makijaż Cloe, reszta Twoich Bratz przez te ciemne makijaże wydaje się bardziej wredna od niej ;-)

    OdpowiedzUsuń