Osoby, które tu zaglądają :):)

piątek, 29 maja 2015

Lagoonafire czyli Drakomiła Smoczka


Oto krzyżówka Lagoony i smoczycy Jinafire - Lagoonafire , którą nazywamy w Dziwaczkowie
Drakomiłą Smoczką .


Drakomiła prezentuje  oryginalne odzienie . 



- Dlaczego nie dostałam sukienki w smoki ???
- A skąd ja mam wiedzieć ?? Pretensje proszę kierować do producenta :/ . 


-  Dlaczego ciągle mam płetwy ???
-   ??? Jak  powyżej :/


- Ogon mi przeszkadza , nie jestem do niego przyzwyczajona :(
- To go odkręć ...
- Nie mogę go odkręcić , ma taką ładną złotą  końcówkę ...
- W takim razie nie wiem, co ci doradzić . Może nie siadaj ??
- Jesteś złośliwa !
- Nie, jestem praktyczna :)


- Widzę !!  Widzę jakąś sukienkę, zaraz ją przymierzę !! :):)


- ... i co , można było usiąść  nie odkręcając ogona ??? Można było ??? Można !




Drakomiła nie jest zadowolona ze swoich płetwowatych dłoni i zastanawia się ile tak naprawdę palców ma smok ?

Chińskie i tybetańskie smoki mają po pięć palców na każdej stopie , indonezyjskie i koreańskie cztery a japońskie trzy .
Chińska legenda mówi, że wszystkie smoki pochodzą z Chin .
Im dalej oddalały się od swojej ojczyzny , tym więcej gubiły palców . Dlatego też nie mogą wędrować dalej niż do Korei , Indonezji i Japonii . Dalsze wycieczki pozbawiłyby smocze kończyny wszystkich paluszków ... bezpalczasty smok ... Trudno sobie takiego wyobrazić nawet Drakomile .
Japończycy mają na ten temat inne zdanie :  smoki pochodzą z Japonii . Nie mogą się od niej bardzo
oddalać, ponieważ w miarę oddalania się przybywa im palców . Gdyby zapragnęły dalszych wojaży ,
zabrakło by miejsca na dodatkowe .
W Korei i Indonezji odrzucane są obydwie legendy . 
W dokumentach historycznych zwykły chiński smok miał cztery palce , pięciopalczasty zarezerwowany był tylko dla rodziny cesarskiej  Znany jest wizerunek smoka koreańskiego posiadającego aż siedem palców , ukryto go jednak tak w krokwiach pałacu , że nie był widoczny . Być może nie chciano drażnić chińskiego cesarskiego smoka .


- Z tej sukienki  też nie jestem zadowolona :( . Powinnam mieć jedwabną szatę malowaną 
  w smoki .
- Jasne.... :( ....












25 komentarzy:

  1. Twoja Miłka kaprysi niby jakowaś cesarzówna :)
    cudowne złote płetwy, imponujący iście królewski
    ogon i te łuską pokryte ręce - kwintesencja rasowej
    jaszczurczej istotki - Miłka podoba mi się bardziej,
    niż sama smoczyca Jinafire :)
    co nie znaczy, że nie chciałabym OBU!!!
    (przeciąąągły jęęęk zazdrośśści)

    OdpowiedzUsuń
  2. ... chyba muszę pokazać ją BEZ sukienki , te łuski są bardzo ozdobne ...
    Oj marzy mi się Smoczyca , oj marzy !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam mnie... jak powstają takie hybrydy?
    Oczywiście wiem, projekt, Mattel, fabryka i te sprawy, ale w wymiarze bajkowo-duchowym? Jaka jest ich ideologia? Czy Miłka jest córką Laguny i Jinfire? Ale jak? Adopcyjną?? A jeśli nie, to czy owocny związek wody z ogniem jest możliwy?
    Ach, te problemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Te hybrydki powstały na skutek przemieszania się postaci podczas podróży wehikułem czasu - tak to chyba mniej więcej wygląda , nie obejrzałam filmu " Freaky Fusion " :/ Jak widać Miłka też ma wątpliwości natury egzystencjalnej ....

      Usuń
    2. po raz kolejny przekonuję się, jak mocno
      niepewne bywają podróże takim wehikułem ;D

      Usuń
    3. Aaaa, no widzisz, wiedza czyni cuda :-) Czyli to jednak nie jest córa jakiegoś zwyrodniałego gender-fusion tylko efekt Wellsa ;-)

      Usuń
    4. ... co czas może zrobić z Monsterką ... :)

      Usuń
  4. Smoczycy nie znam, więc dla mnie to Lagoonka w intensywniejszych barwach, ale dobrze jej to zrobiło - z bladej, delikatnej panienki przemieniła się w silną, charakterną Monsterę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .... można by rzec " z pazurem" , ale zamiast pazura pojawił się ogon..... :)

      Usuń
  5. Oj piękna! Bardzo ciekawy wpis! BTW: ciekawe zatem ile palców miał smok wawelski? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... tak, ciekawe - może to uchodźca z Chin ???

      Usuń
    2. Właśnie !!!!! ja też miałam zapytać jak to się ma do Wawelskiego, bo ten ma trzy palce ????

      Usuń
    3. ... to zdecydowanie nielegalny emigrant :):)

      Usuń
  6. Fajne połączenie kolorów, chyba bardziej mi się podoba od "zwykłej" Lagoony :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowita jest z tymi dłońmi, ogonkiem i trudnym charakterem :))) Suknia bardzo mi się podoba, choć nie jest w smoki, no ale nie jestem smoczycą...
    Teoria na temat palców u smoków bardzo interesująca. Nie znałam :)
    Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... mam wrażenie , że trochę przewróciło jej się w głowie , niedługo zachce jej się smoczych skrzydeł.... :/
      Pozdrawiam cieplutko :):)

      Usuń
    2. ooo, skrzydła...!!!

      Usuń
  8. Śliczna z niej modelka :-) i znowu kolejna monsterka, której nie mam... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ale masz takie, których nie ma w Dziwaczkowie :):)

      Usuń
  9. Niech nie marudzi. Sukienka jest prawdziwie smocza. Taka połyskliwa i łuskowata. Co do smoczych palców, to ciekawe ile ich ma Wawelski. A smoki oczywiście pochodzą z krajów słowiańskich. Od Bałtyku po Adriatyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście , to przecież nasz rodzimy Żmij do Chin wyemigrował żeby tam smoczy biznes rozkręcić :):)

      Usuń
  10. Smoczyca Jinafire mi się podobała, ale jej złota skóra już nie. Taka sina jest fajna a złote akcenty dodają jej klasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .... a mnie się smoczyca podoba i wielce jej pożądam :( ....

      Usuń