Osoby, które tu zaglądają :):)

niedziela, 25 października 2015

HARAJUKU w Dziwaczkowie


HARAJUKU to dzielnica handlowa w Tokio słynna ze sklepów odzieżowych dla młodzieży ,
mieszczących się głównie przy ulicach Omotesando i Takeshita Street .
To również serce i nazwa stylu zwariowanej mody ulicznej .

HARAJUKU to zabawa z tym co jest modne i tym , co poza modą . Tym, co ma w szufladzie twoja
młodsza siostra i starszy brat . Ciuszkami , które nosiliście na swoim pierwszym balu karnawałowym
w przedszkolu albo zobaczyliście na swojej ulubionej bohaterce mangi :) .




Torebka Monsterki , pierścionek z serduszkiem od Barbie , futrzane boa od Ewy - nie pasują ?
A kto powiedział że mają pasować ??




HARAJUKU to Gothic Lolita przypominająca wyglądem porcelanową lalkę z epoki wiktoriańskiej ,
                           Cosplay - osoba ubrana jak postać z anime albo z gry komputerowej ,
                           Decora - obwieszona akcesoriami od stóp do głów
                           Kawaii - słodka , odziana w pastelowe kolory i plisowaną spódniczkę
                           Wamono - mix tradycyjnego stroju japońskiego z modą zachodnią
                            i ..... jeszcze co tylko chcesz :)




HARAJUKU  to ....
                       warstwy - swetry, kurtki, kamizelki , ponad 2 t-shirty noszone naraz , mix deseni ...
                       TNIJ !  PRZYCINAJ !  SKRACAJ !!  BAW SIĘ !!!

                       akcesoria - paski, kolczyki, spinki do włosów , plastikowe znaczki do przypinania ,
                                         pluszowe zabawki  i co ci jeszcze przyjdzie do głowy :)

                       mix wzorów - jeśli masz ochotę nałożyć legginsy w groszki do kraciastej spódnicy ,
                                              ZRÓB  TO !!!

SZALEJ z kolorem włosów , makijażem !!!



                      ....  przy okazji  prezentuję moją nową hybrydkę od Major Mistakes - Simbetkę 
                            na ciałku czarownicy :)


                           Ten piękny kubraczek jest dziełem Ani Wróblewskiej :)



Owe Simbetki  użyczają zwykle swego artykułowanego ciała innym lalkom a ja zbieram
ich głowy :) . Jakaś równowaga w przyrodzie musi być :)


... a teraz zaprezentuję kilka zdjęć pochodzących ze strony http://tokyofashion.com




Tym wpisem chciałam pokazać, że można bawić się modą w sposób zwariowany i wdzięczny .

Moje lalki zostały odziane naprędce w to, co miałyśmy pod ręką . 
Odzyskuję stałe internetowe łącze :) . Zaległości  w odpisywaniu i odwiedzaniu Waszych blogów będę odrabiać pewnie do końca tego roku :) .
Zamierzam wprowadzić  wpisy dotyczące różnych zjawisk związanych z modą . Tak od czasu ,
do czasu , w pigułce, żeby Was nie zanudzić . Może wreszcie zrobię blogowe porządki ??








26 komentarzy:

  1. Moda nieco szokująca, ale zabawa modą przynosi wiele radości. Laleczki bardzo ładne, lubię te nowe Simbetki.
    Dwie pozostałe bardzo mnie intrygują.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lalki bardzo zadowolone z tych zabaw z modą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też - uniknęłam ich komentarzy w rodzaju : to zupełnie nie pasuje do reszty , NIGDY się tak nie ubiorę, itp. :)

      Usuń
  3. Harajuku to jest właśnie to, co ja sama często praktykuje na swoich lalkach, a przynajmniej staram się:) Witamy ponownie w świecie online!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To BARDZO wygodny sposób ubierania lalek :)
      Dziękuję za powitanie, dziękuję :) , mam nadzieję nadrobić zaległości ... :/

      Usuń
  4. Świetny pomysł na pokazanie góry ciuszków lalkowych, które przeważnie nie biorą udziału w sesjach zdjęciowych w takich zestawieniach ;-) A japońskich stylów ubierania jest tyle, że zrobiłaby się z tego pokaźna seria ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, każdemu ciuszkowi należy się jego pięć minut :):)

      Usuń
  5. niechaj harajuku będzie z nami, o Zbieraczko!

    cudnie pokazałaś spontan i radość - zresztą do
    tych pysiałków i tak mi się gębula uśmiecha -
    a z harajuku spotęgowałaś i me wesele :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .. i chyba o to właśnie w tej zabawie ciuszkami chodzi :):)

      Usuń
  6. Fajnie ! takie żywe kolorki na tej jesienne szare dni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajefajny wpis :)))))))))))))))))))) Zabawa modą w japońskim wydaniu trochę mnie przeraża w realu ale na lalkach wygląda super :) Bardzo mi się podobają Twoje fotki i stylizacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hola! Me gustan tus muñecas, son muy bonitas con sus ojos grandes. Y llevan looks muy alegres. Abrazos!

    Hi! I like your dolls, are very beautiful, with her big eyes. And her looks are very happy. Hugs!

    Cześć! Lubię twój dolls, są bardzo piękne, duże oczy. I jej wygląd jest bardzo szczęśliwy. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  9. No i znów mnie zadziwiłaś swoimi wiadomościami :) Moda fajna dla młodych i odważnych, a że Japonia w tym się odnajduje to wcale mnie nie dziwi ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tak miły komentarz i baaardzo serdecznie pozdrawiam :):)

      Usuń
  10. W życiu bym się tak nie ubrała, brakuje mi odwagi i lubię wtapiać się w tło. Ale oglądać i podziwiać- zawsze :) Cieszę się, że Simbetka znalazła bezpieczny dom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że noszenie takich ciuszków w naszym kraju wymaga więcej odwagi niż paradowanie w nich po ulicach Tokio :):)
      Simbetka jest słodka i bardzo za nią dziękuje jeszcze raz :):)

      Usuń
  11. Hurajku na lalkach - zdecydowanie tak! Szczególnie tiulowe spódniczki :D Które właściwie miło kojarzą mi się też z filmem "Wasabi" i pomarańczowo-włosą Yumi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację !!! :) Lubię ten film a nie zapamiętałam tiulowej pomarańczowej spódniczki :(

      Usuń
  12. Bardzo ciekawy wpis uważam, że podołałaś i idealnie pokazałaś czym charakteryzuje się harajuku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BARDZO dziękuję !!! Miałam wątpliwości , czy nagromadzone przeze mnie lalkowe ciuszki staną na wysokości zadania :)

      Usuń