Osoby, które tu zaglądają :):)

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Bobasy cz.2


Oto następne bobasy z Dziwaczkowa  :)


Porcelanowy :)




Jedna z niewielu moich porcelanek. która nie potrzebuje butów - chwała jej za to! :):)


... i bobaski Brackowe ....


Ta dziwna metalowa konstrukcja to klatka dla żółwia , który w słoneczne dni
wygrzewa się w ogrodzie .




Maleńkie Bracusie są urocze ale trudno coś dla nich uszyć :/



... a takiego bobasa miałam będąc dzieckiem :)

Temat bobasów w Dziwaczkowie nie został wyczerpany  ale chwilowo wystarczy :) Przecież ich nie zbieram..... :):)

18 komentarzy:

  1. bracusie są przesłodkie i przekochane!
    ale fajnego bobaska miałaś i jak cudnie
    ubranego - pulpecik wielce apetyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że ubranko było bladoróżowe , lalka miała na imię Kasia ....

      Usuń
  2. Śliczny ten duzy bobas, szkoda, że nie zachowałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi żal tej lalki , bardzo :( . Dostała ją córeczka mojej przyjaciółki , nie miałam już miejsca na takie duże lalki . Pamiętam, że lalka była włoska ale nie znalazłam podobnej w sieci :(

      Usuń
  3. Wszystkie słodkie...
    Masz żółwika?A jakiego?Ja mam stepowego,wielkości mojej dłoni-a dłonie moje są sporych rozmiarów,że względu na palce pianisty niemalże...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza Kluska też jest żółwiem stepowym . Jest jak dwie moje dłonie :) .
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  4. Nie zbieram bobasów :)))) kocham bracusiowe maluchy :)))) mam ich całe stado :)))) bo nie zbieram bobasów :))) ha ha ha :))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bracusie skradły moje serce! Muszę takich poszukać.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie zbieram ....chyba:) Po prostu sentymentanie je lubię:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie !!! Można je mieć nie zbierając :):):)

      Usuń
  7. O rany, jak słodko się zrobiło! Śliczne bobaski. Ten porcelanowy ma bardzo ciekawą buzię, a brackowe z kolei kapią cukrem i miodkiem:) Chciałabym mieć z jakiegoś brackowego.
    Obie kruszynki na ostatnim foto wyglądają na zadowolone i mają nawet pasujące fryzury!:))
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak , słodziaki z tych małych Bracusiów , słodziaki :) Nie mogłam ich nie przygarnąć :):)
      Miałyśmy nawet identyczny kolor włosów - Kasia lalka i ja :):)
      Buziaki :):)

      Usuń
  8. Ło mamusiu, pierwszy raz widzę bratzo-bobasy... człowiek się całe życie uczy... Ale są po prostu boskie... Zdominowały wszystko inne z tego wpisu w mojej świadomości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam ich nie mieć :):) Uważam, że jestem usprawiedliwiona :):)

      Usuń
  9. Rozczuliło mnie ostatnie zdjęcie sprzed lat... miałaś fajnego bobasa! Ja maluchów nie zbieram i raczej zbierać nie będę, choć na potrzeby posta o Mamie jednego malucha jeszcze odmłodziłam o kilka latek i zawinęłam w becik a długaśne włoski otuliłam pseudo czapeczką :)))
    Bratzków to masz sporo, jak na "niezbieranie" :)))
    Pozdrawiam Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... jakoś tak same do mnie przyszły :):):) Mam jeszcze obiecane dwa duże bobasy :):)
      Serdeczności Olu :):)

      Usuń