Osoby, które tu zaglądają :):)

środa, 28 czerwca 2017

Pudło ze skarbami - część 1 MINKI



Z Baśniowa przeniosły się do nas minki . Nadal są grupą lalek nie wzbudzających entuzjazmu u większości zbieraczy . Ma to swoje plusy - zbierając tylko minki można dorobić się unikatowej kolekcji , ale również i minusy - nie spotkałam jak dotąd ogólnej próby systematyzacji tych lalek ( mam na myśli inny podział niż "obśluny", "wytrzeszcze" . itp. ) ułatwiający trudną identyfikację . Nie wszystkie bowiem lalki mają firmowe logo na karku , niektóre oznaczono samymi numerami , jeszcze inne oznaczenia firmowe mają tylko na odzieży, ewentualnie butach . Sporadycznie  zdarza się metka wszyta w miękkie ciałko lalki .Ubranka i butki to rzecz ulotna poza tym lalkę zawsze można przebrać w cudze ciuszki . Te same grymasy twarzy powtarzają różne firmy . Pozostają jeszcze różnice wykonania ale te trzeba sprawdzić osobiście miętosząc i porównując lalki . I bądź tu Dziwaczko mądra !! Nie jestem :(  
Pewnie długo nie będę  ..... :/
Ludzie częściej sprzedają te lalki niż kupują :) Zasadniczo można przyjąć , że miały one zawsze status kolekcjonerski .


Prezentację nowych minek rozpocznę od panienki hiszpańskiej firmy ARIAS ,
charakteryzującej się bardzo starannym wykonaniem i dobrze uszytym ubrankiem . Hiszpanie swego czasu produkowali dużą ilość laleczek tego typu.



Myślę, że uroda tej laleczki jest  do zaakceptowania przez większość osób . Na buzi brak śladów łez , śliny i kataru . O tym, że  jest małą zołzą przekonacie się później . Wyraz buzi tego nie zapowiada :) .




Ubranko oryginalne w 100% , sygnatura na szyi i na butach .


Szczęśliwie sygnowana :) GLOOBEE . Pewnie miała być chłopcem ale u mnie jest dziewczynką . Dziewczynką, którą przebiera się w sukienkę przed wizytą ciotki - starej panny, żeby zrobić dobre wrażenie . Dobrego wrażenia i tak się nie zrobi , bo ciotka
i tak wie swoje .



Laleczka ma fatalnej jakości włosy , które się łamią . Być może przesiedziała jako egzemplarz z grubsza kolekcjonerski kilkanaście lat na nasłonecznionym parapecie okiennym....


 -  i z czego tak się cieszysz ??? 

... czasami strach zapytać .... :/

- nadgryzłam tubkę z klejem :):)

- ??? !!!! :(:(

.... a nie mówiłam ??? :(


To najbliższa przyjaciółka klejożernej . Firma nn . 
Kleju nie je ale wszędzie jej pełno .....




Włoski niewiele lepszej jakości ale nie łamią się .


Panikara . Panikara firmy nieznanej boi się wszystkich i wszystkiego , co plasuje ją na najniższym szczebelku minkowej drabinki społecznej .


... boi się przed bluszczem.....


... boi się w bluszczu ...


Wyprułam z oryginalnej sukienki fartuszek, bo był bardzo spłowiały .


... więc mnie też się boi - tak na wszelki wypadek.... :/


Te zaciemnienia wokół ząbków to nie brud, tylko skutki długotrwałego chodzenia 
z otwartą paszczą .... :(


Otwarta paszcza jest głównym atrybutem Śpioszki od Simby . Chwała Ci SIMBO za znakowanie produktów, chwała !!! Zwróćcie proszę uwagę na ładnie zaznaczoną strukturę warg :)


Jeśli myślicie, że Śpioszce brak ekspresji , obejrzyjcie zdjęcia :)






-  SPAAAĆ !!!   CHCĘĘĘĘ  SPAAAAAĆĆĆĆ !!!!


... i znowu pójdzie spać , i znowu nie zdążę jej domyć rąk .... :(


Minki jak widać na zdjęciu w porównaniu z Leośką są dość duże - takie lubię najbardziej :)


... w umyśle zołzy dojrzewa pewien pomysł......


......  Ratuunku !!! Źle widzę na jedno oko !!!!


- Co robisz ?
- Chciałam zobaczyć, czy można domknąć jej usta ....


- Ja też mogę ? 
- Nie dosięgniesz !


-  Do oka chyba dosięgnę .... Mogę spróbować ????

... i tak to jest z tymi minkami ..... :):)






21 komentarzy:

  1. toż to istne mimiczne petardy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Łojejku jakie one są fajne :) na żywo u mnie jakoś tak nie wyglądały :/ widać aby rozkwitnąć potrzebowały balsamicznej atmosfery Dziwaczkowa :) Kocham Twoje opowiastki :) chce więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie więcej opowiastek , będzie :):):) One po prostu wyszły z pudła , stąd ich radość i ożywienie:)

      Usuń
  3. Laleczki nie w moim typie,ale sam ich widok poprawia mi humor.Przezabawne!!!
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) One naprawdę są urocze :):)
      Serdeczności :)

      Usuń
  4. Nie lubię minek i już :( Choć te są w miarę przyzwoite, zwłaszcza ta pierwsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , ta pierwsza wygląda względnie normalnie , dlatego od niej zaczęłam pokaz :):):)

      Usuń
  5. Moją faworytką jest ta ziewajaca, urocza :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko i córko, gdzie Ty to wszystko mieścisz??? Tu następuje mina a'la Panikara -> :-O
    Oglądając minkę Panikary od razu przyszła mi namyśl scena ulubionego przez wszystkich filmu "Kevin sam w domu" ;) Gdzie nasz ulubiony bohater przestrasza się kamery biegnąc w jej kierunku.
    A Śpioszka przypomina mi mojego dobrego znajomego, który ma pseudonim wyjątkowo pasujący do wyglądu- ŃÓŃ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jakoś upycham po kątach i pudłach , jeszcze mam gdzie .... :)
      Może właśnie dlatego, że "minki żyją pośród nas" niektórzy mają wobec nich mieszane uczucia :):):)

      Usuń
  7. Ale słodkie minki. Normalnie genialna jest śpioszko-ziewoszka, aż mi się zachciało ziewać jak na nią popatrzyłam. Koniecznie pokazuj to urocze towarzystwo częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię to z ogromną przyjemnością :) Zwłaszcza , że Kalinka przekonała mniejsze minki przytulając je na spotkaniu , że są kochane i podobają się nawet wśród tłumu innych lalek :):)

      Usuń
  8. Nic nie mam do tych lalek. Są fajne, choć wydaje mi się, że utrwalone miny nieco limitują ich charakter i zabawa taką lalką to w podwójnie dużej mierze gra wyobraźni. Z tych Twoich moja ulubiona jest Gloobee, ale każda ma coś w sobie zwłaszcza, kiedy ujmujesz je w historyjce. Gratuluję tej pociesznej ferajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Chyba właśnie dlatego poleca się je zbieraczom a nie dzieciom :):) Pamiętam jeszcze czasy kiedy występowały w dość dużych ilościach - zwłaszcza te małe - w sklepach z pamiątkami obok lalek porcelanowych .

      Usuń
  9. Masz rękę i serce do lalek! To pewne! Minki są niezwykłe, ekspresyjne, wesołe, smutne a nie nadąsane jak niektóre Integritki! Mają swoich zwolenników i do nich właśnie należę, choć nie zbieram, ze względu na brak miejsca ;-)
    Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, bardzo dziękuję :):) To zdecydowanie laleczki o różnych charakterach , dlatego tak fajnie wyglądają w gromadce :)
      Serdeczności :):)

      Usuń
  10. A ja także lubię minki i z chęcią je przygarniam :-) Miało się zatrzymać na dwóch, a mam ich już 6 :P Przybył mi jeden chłopczyk i trzy dziewczynki :P Na razie na blogu pokazałam tylko dwie, ale mnie zachęciłaś do postu o kolejnych. Pozdrawiam Twoje mineczki! Uściski Kasiulku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłaś może, że im więcej minek , tym więcej wykazują ekspresji ?? Naprawdę zaczynają ze sobą rozmawiać !!! :):) Czekam na prezentację Twoich :):)
      Uściski dla minek i buziaki dla Ciebie !!! :):)

      Usuń
  11. bosz, jakie cudne brzydaki. Rozejze sie bo mam powidok, ze widuje ale omijam w UK..

    OdpowiedzUsuń