Osoby, które tu zaglądają :):)

piątek, 20 grudnia 2013

Bezdomna Bezimienna


Dzisiaj chciałabym pokazać Wam jeden z elementów mojej Listy Życzeń  .
Wszystkie prezentowane  zdjęcia pochodzą z Internetu .

Ta panienka wpadła mi w oko już dawno , w czasach kiedy to ( o zgrozo ! ) nie odróżniałam jeszcze
Scenki od Bratz .
To "Little Miss No Name" wyprodukowana przez Hasbro w 1965 roku . Zapłakana i bosa, bezdomna dziewczynka w zgrzebnej szatce miała wzbudzać litość i wyzwalać w dziewczynkach uczucie miłosierdzia .
Jak na owe czasy okazała się być produktem zbyt awangardowym , produkowano ją więc tylko przez rok.
Gdybym zobaczyła taką bidulkę w sklepie od razu bym ją kupiła, moja Mama zrobiłaby tak samo .
Myślę , że większość rodziców reagowała jednak na widok tej 38 centymetrowej laleczki z niesmakiem
i kupowała jej słodkominkowe, pięknie ubrane koleżanki , pozostawiając Bezdomną na sklepowej półce .




" Rasowy" egzemplarz  Little Miss NN  powinien mieć paląca nasze sumienia ogromną łzę .
Podobno zdarzają się egzemplarze bez łzy - być może łzy odpadły same albo lalki zostały ich pozbawione
przez wpędzone w depresję  widokiem wciąż nieszczęśliwej pupilki młodociane jej właścicielki .





Inspiracją  do powstania tej laleczki  były  wielkookie  bohaterki  obrazów amerykańskiej malarki
Margareth Keane :





Myślę, że  dzisiaj zdecydowanie łatwiej byłoby Bezimiennej  zdobyć  nabywców  . 
Wyobrażacie sobie taką  zapłakaną laleczkę  w towarzystwie zabiedzonego , pluszowego pieska
( z opcją napełnienia  wychudzonego brzuszka  dodanymi do zestawu  chrupkami ) ? Kupiłabym ją
i chyba wszędzie ze sobą zabierała ( oczywiście pieska też ) , a torbę  i bez takich lokatorów noszę
wielgachną .... Może więc ktoś , gdzieś czuwa nade mną  i prezentuje  Bezimienną tylko na E-bay ...
( bez pieska ) ....


20 komentarzy:

  1. Wow Ja też bym ją kupił jest cudna podoba mi się aż mi się smutno zrobiło :)))
    Trochę podobna do tych trolli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodka jest, prawda ? :) Aż serce topnieje na jej widok ...

      Usuń
    2. No bardzo słodka :)))

      Usuń
  2. Piękna lalka, gratuluję dobrego zakupu! Nigdy nie widziałam jej na żywo, tylko w katalogach. Równie wzruszająco wygląda z łzą i bez, moim zdaniem nie robi to różnicy. Uwielbiam lalki inne od wszystkich, ale zawsze ciekawi mnie dlaczego właśnie takie “charakterne” lalki nie sprzedają się dobrze – tak samo było z Blythe i jej wielkimi oczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na razie to tylko lalkowe życzenie ale w przyrodzie wszystko jest możliwe :) .
      Ja też mam zamiłowanie do dziwadeł :):) . "Lalki ekstremalne" zawsze będą miały mniejsze grono wielbicieli - tak już jest .
      Zauważ, że w dalszym ciągu wiele osób uważa, że Bratz to paskudztwo , nie mówiąc już o Blythe :) .

      Usuń
  3. JESUSMARIA jest przecudowna!!!! Przypomina mi takie małe stworki z "Ronji" (moja ukochana książka ever) i widziałabym ją w ciuszkach z "epoki" :)
    Już chciałam lecieć i gratulować i jednocześnie proponować całą moją kolekcję na wymianę, ale doczytałam post. Jak dorwę dwie, to nadprogramową wyślę. As if.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) Dzięki za chęci .... na Ebay w opcji "buy it now" ceny kształtują się od 50 $ do ... 400 $ .
      To lalka na rynku europejskim chyba raczej niepopularna - nie miała bidulka czasu zaistnieć ...

      Usuń
    2. O, te stworki mi panna przypomniała: http://lesny-duch.blogspot.com/2012/04/ronja-corka-zbojnika.html (szukaj pupiszonków).

      Usuń
  4. :""""""( o... taka bidna mysza... Aż chce się przygarnąć do serca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo się chce .... :) i takie były założenia producenta :):)

      Usuń
  5. Bardzo smutna ta Lalcia :( Jeśli gdzieś taką zobaczę, to na pewno ją kupię dla Ciebie! Chociaż pewnie ciężko ją zdobyć. Z drugiej strony takie cudeńka czasami pojawiają się na targach staroci itd. Więc sobie zakodowałam, że jakby co - brać! :) Tak samo jak inni - widząc miniaturkę Twojego wpisu, chciałam Ci pogratulować nowego nabytku, ale czytając post pohamowałam emocje.

    PS: "...w czasach kiedy to ( o zgrozo ! ) nie odróżniałam jeszcze Scenki od Bratz ..." - hahahahah ja w tych czasach ciągle żyję! Chociaż robię postępy, bo już wiem jak wygląda przykładowy Lalek "My Scene" :) Cmokam :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) Jesteś naszym Największym Ekspertem od Lalek Męskich - zdecydowanie :)
      Dzięki Ci za wprowadzenie kodu - Cmok, Cmok :):)

      Usuń
  6. Genialna! Taka trochę dziewczynka z zapałkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak pomyślałam -pudełko z zapałkami pasuje do jej łapki ...

      Usuń
  7. Strasznie smutna. dzisiejsze dzieci też chyba by jej nie zaakceptowały, za to kolekcjonerzy byliby oczarowani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dzieci tak - gorzej z rodzicami... /:

      Usuń
  8. ona jest jedną z piękniejszych lalek! Mimo tego smutku! Też chciałbym ją mieć bo ma w sobie coś niesamowitego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam - to Lalka z Płaczącą Duszą ....

      Usuń
  9. Szczerze? Nie dziwię się, że produkowano ją tylko rok. Idea fajna, ale przez te oczy bardziej niż bezdomną przypomina mi dziecko z horroru... Brrr!

    OdpowiedzUsuń
  10. :):) Bardzo lubię horrory , może dlatego działa na mnie raczej rozczulająco .
    Boję się .... New Born 'a firmy Zapf.... :/

    OdpowiedzUsuń