Osoby, które tu zaglądają :):)

środa, 15 kwietnia 2015

Greckie laleczki regionalne



To moje najnowsze skarby , 17 centymetrowe laleczki regionalne z Grecji .

Prezentację rozpocznę  od laleczki męskiej .


Laleczka jest zadziwiająco czysta , myślę, że schowana była za szybą , ponieważ nie ma na niej śladów kurzu .
Najciekawszym elementem męskiego greckiego stroju ludowego jest fustanella , czyli krótka biała spódnica wykonana z kilku metrów marszczonego materiału. Fustanella występuje również w innych krajach bałkańskich .Do „spódniczki” nakłada się zwykle luźną białą koszulę z bardzo szerokimi rękawami i haftowaną, wełnianą kamizelkę (fermeli) oraz długie wąskie spodnie z czarnymi przepaskami u kolan.



Ważnym elementem stroju są także płaskie buty, zwane tsarouhia, z dużymi czarnymi pomponami. Buty są zazwyczaj w kolorze czerwonym. Mój Grek ma jednak buty innego koloru i brak na nich charakterystycznych pomponów .Być może odpadły, chociaż nie ma wyraźnego śladu po kleju .


 Buty wykonano ze skóry .


Kamizelka może być niebieska, czarna lub kasztanowa. Tradycyjnie jej tył powinien być przedłużony i luźno zwisać na plecach. Mój Grek ma krótką  kamizelkę .


Głowę lalki wykonano z czegoś, co przypomina mi materiał utwardzony farbą . Głowa jest bardzo lekka , nie wiem w jaki sposób połączono ją z twardym korpusem . Strój ściśle przylega do szyi i nie będę go odchylać , bo z głową lalce ładniej niż bez głowy :/ . Włosy zrobiono z wytartego już miejscami futerka . Na głowie Pan Lalek ma czerwony, aksamitny beret z brązowym kutasikiem ( nic nie poradzę , "to" nazywa się właśnie "tak") 


Dłonie obu lalek są plastikowe  i na zdjęciu wyglądają korzystniej niż w naturze .

Oto  zdjęcia  podobnych laleczek znalezionych przeze mnie w Internecie :





zdjęcia pochodzą ze strony museumofplay.org 

Oprócz pomponów prezentowani panowie mają zabójczy wąsik , a mój Grek go nie ma :/ .

Ona :

Strój wydawałoby się bardzo charakterystyczny a nie mogę podobnego znaleźć :/ .
Może nie przedstawia konkretnego regionu a składankę elementów stroju - marszczona spódnica
od jednej sąsiadki , fartuch od drugiej,  nakrycie głowy od trzeciej....


Tylna część ubrania , mniej wystawiona na światło zachowała żywsze kolory .




    Być może właśnie taki był pierwotny kolor fartucha .


Po dokładniejszych oględzinach doszłam do wniosku, że korpus lalki wykonano z plastiku ,
który oklejono materiałem . Dlaczego głowę wykonano z innego surowca pozostaje dla mnie
zagadką .  Jak widać z bucika pozostała tylko górna część .




Nakrycie głowy wymaga konserwacji .




Pan Grek zalotnie spogląda w stronę Panny ale jak widać Ona nie zwraca na niego uwagi .
Nie pomógł mu nawet makijaż ust w kształcie serduszka :):)

Oto kilka podobnych laleczek z Muzeum Wiktorii :




Datowane są na lata 1970 - 2000 .
Nie wiem z czego wykonano głowę pierwszej , ale głowy dwóch pozostałych są plastikowe .


                                             zdjęcie z ebay'a , opisane jako " vintage" :/

Jestem z tych laleczek bardzo zadowolona :):)























29 komentarzy:

  1. Swego czasu, kiedy uczyłam w liceum, uczniowie przyszli któregoś dnia z problemem, że w Panu Tadeuszu jest brzydkie słowo i jak oni mają to rozumieć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wnikliwe studiowanie literatury pięknej może dostarczyć wielu wzruszeń :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię lalki regionalne choć sama ich nie zbieram ;) Twoi Grecy są bardzo ciekawi, pierwszy raz takich widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ja też pierwszy raz zobaczyłam ich u siebie a potem zaczęłam szukać ich bliższej rodziny w Internecie :)

      Usuń
  4. W lalkach regionalnych zawsze fascynowała mnie pieczołowitość i drobiazgowość w każdym elemencie stroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda , często laleczka jest "byle jaka" ale jej strój to rekompensuje :):)

      Usuń
  5. Mam tylko jedną "regionalkę", którą wywalczyłam, odkurzyłam i się odkochałam... Wolę jednak lalki, które można przebierać- ale lubię w nich staranność wykonania stroju (ile się można dowiedzieć o ciuchach!) i te wszystkie małe detale. No i ręczne malowanie, to też jest zacne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... może uczucie wróci przy następnym odkurzaniu ??? :):) To taka "inna" grupa lalek , mogą spokojnie stać , nie trzeba ich miętosić , to ma też swój urok :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe nabytki ! Nie widziałam nigdy greckich laleczek regionalnych, ale są naprawdę śliczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat lalek regionalnych jest bardzo bogaty , na razie mam ich tylko kilka ale uzupełnię zbiory :):)

      Usuń
  7. dobrze, że napisałaś, iż to męska laleczka :)
    chyba, że jednak brak wąsa oznacza również
    brak czegoś innego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... na wszelki wypadek nie będę mu zbyt wnikliwie pod spódnicę zaglądać :)

      Usuń
    2. ja też bym nie zaglądała - pozostańmy zatem
      przy oficjalnej wersji dla turystów i purystów :)))

      Usuń
  8. Lubię lalki regionalne i mam ich sporo, dzięki nim można poznawać kulturę danego kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda , poza tym z każdą taką laleczką wiążą się czyjeś wspomnienia z podróży :)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawe laleczki!!! Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja nowe nabytki mają bardzo fajne miny/malunek twarzy, szczególnie pan :) Sympatyczne lalki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ciekawa jestem czy pan chciał być panią i pomylił ciuszki sugerując się białą spódnicą.... :):)

      Usuń
  11. To spojrzenie w bok to mi się z Petrą skojarzyło;) Ale lalki z przyklejonym strojem, dla kogoś kto lubi się bawić w ich przebieranie to już nie to;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością :) , ale z drugiej strony czasami lubię popatrzeć na lalkę i mieć świadomość że nie muszę dla niej szyć przyodziewku :):)

      Usuń
  12. Para po przejściach, ale tym bardziej cenna! Ciekawa i ujmująca swoją kolorystyką i zastosowanymi rozwiązaniami.
    Nie miałam pojęcia o istnieniu takich laleczek...dziękuję za ich prezentację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że przypadły Ci do gustu :):) Świat lalek regionalnych jest bardzo ciekawy :)

      Usuń
  13. Ale super facet! A ogólny malunek twarzy przypomina mi aktorów z lat 20 - 30 XX w. Ja mam za to dwie Greczynki, raczej nowsze od Twojej. Z braku pana lalka - dziewczyny zostały parą ;-)
    Laleczki z Muzeum Wiktorii o plastikowych głowach, to produkt firmy Rexard, (zapewne projektowane przez Odette Arden).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..ooo.. bardzo dziękuję za ciekawe informacje :) . Jak myślisz , z czego zrobione są ich głowy ?? Z jakiego okresu mogą według Ciebie pochodzić ???

      Usuń
    2. Przełom lat '60 - '70. Bardzo osobliwe tworzywo. Musiałabyś pomacać. W majówkę mam urodziny. Albo się zamknę tego dnia w niebycie, albo zorganizuję luźną herbatkę. Dojazd komunikacją miejską z centrum stolicy ;-)

      Usuń
    3. Dziękuję za datowanie :):) . Daj proszę znać . Być może wyjadę - nie wiem, co zaplanuje mój Mąż , ale jeśli zostanę , chętnie wypiję z Tobą luźną herbatkę :) Jeśli jednak wyjadę , wyściskam Cię urodzinowo 9 maja :):)

      Usuń
  14. Mam podobną tylko w stroju hiszpańskim, ale moja nie jest taka zabytkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak umiejscowić je w czasie , twarze mają nieco zużyte a ciuszki takie czyściutkie :):)

      Usuń