Osoby, które tu zaglądają :):)

piątek, 6 lutego 2015

Rozumie wróć , chociaż na chwilę ... :) , maluszki cz.3

                       Oto ile można nagromadzić Maluszków , NIE  ZBIERAJĄC  ICH :) .


                                                                   Evi  SIMBA

Jak zauważyłam nie są raczej lubiane . Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o wyszczerza stojącego
po lewej stronie , wyszczerz ciemnoskóry zaskarbił sobie moją sympatię odcieniem cery i włosów .
Reszta ma całkiem miłe pyszczki .



... jednak się różnią ... :)





                                                   Miniaturowy Baby Born  ZAPF

BB  Zapf  "klasycznej" wielkości nie podoba mi się . Zminiaturyzowany prezentuje się sympatycznie 


                                           Na tym zdjęciu widać jaki jest maleńki :)



                                 Vintage " made in Japan "  lubią trzymać się razem :)
                      Golas większy to były aniołek firmy Ninohira , Kruszynka firmy nieznanej 







Małe  Bratz :





          Małe Bracusie wzbudzają  sympatię nawet u osób nie akceptujących  Wielkogłowych .


                                                                             

Mam nadzieję, że ów Gumiak vintage jest polskiej produkcji . W latach siedemdziesiątych
jego krewni występowali masowo w naszych sklepach z zabawkami .


         Laleczki tego typu zasiedlały z kolei nasze kioski , również w latach siedemdziesiątych .
         Były polskiej produkcji - jak miło móc tak napisać !!!!
         Helenka usiłuje bezskutecznie uruchomić motocykl Moto-Myszy z Marsa .


   ... i nic tak nie cieszy jak nieszczęście bliźniego ....
   Chłopczyk firmy NN , Skipper doczekała się ciałka i nie cierpi już na agorafobię :)


                  Hanna Śmigiełko sprawia wrażenie, jakby układała rączki niby skrzydła do lotu .
                  Śmigiełko , które miała na plecach uległo awarii , więc o lataniu może tylko pomarzyć .


To maleństwo, najprawdopodobniej niemieckiej firmy ARI , zostało niegdyś dotkliwie pogryzione
przez myszy .


                      Ten chłopczyk to wytwór chiński, utrzymany w stylu  wyrobów ARI .



Panienka z lewej strony , to Syrenka SIMBA z serii "Little Mermaid Sisters" . Postanowiła się
opalić, więc ogon zostawiła w domu. Obok niej  prezentowany niedawno klonik Kelly .


                                               Laleczka typu "wydmuszka " NN


                        Ten maluch wykonany jest znacznie dokładniej i z lepszego surowca .


Olivia MORRISON  ENTERTAINMENT  GROUP czyli  MEG prezentuje urodę dość
ekscentryczną . W Dziwaczkowie znana jest jako Madam Irenka :)



... i oczywiście Anastazja Paskudka  , czyli  Blythe  HASBRO :)

Przyznaję się , że wczoraj oglądałam w  "Smyku" maleńkie Chou Chou Bridies  ZAPF 
ale ..... na szczęście dla mojego Węża z Kieszeni  ceny lalek ze "Smyka" są , jakie są :)






























32 komentarze:

  1. Barwnie u Ciebie i różnorodnie! Można oglądać oraz się dziwić i podziwiać! Żal mi niektórych maleństw, które mają już chyba po kilkadziesiąt lat i swoje w życiu przeszły a mają tak mało amatorów ich urody. U Ciebie jednak znajdują schronienie i opiekę:)
    Jesteś Wielka!
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć :):) , fakt, ze z niektórymi weterankami świat nie obszedł się łaskawie ...
      Pozdrawiam bardzo ciepło :)

      Usuń
  2. Helenka na motorze wymiata :)))
    no i Blajtka z rowerkiem :)))
    a cała reszta to .... w kosmos ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... oj tam, oj tam , zaraz w kosmos .... Do Dziwaczkowa :):)

      Usuń
  3. No, no, a czemuż to zbieranie maluchów miałoby oznaczać, że rozum poszedł sobie na urlop, hmmm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... to chodzi tylko o resztki MOJEGO rozumu , ponieważ maluszki są śliczne a miejsca mam coraz mniej :/ . Jak widać same postanowiły się u mnie zbierać :) . Maleńkie Kelly są tak urocze , że mam na nie wielką ochotę , na szczęście dla mnie w miejscach, gdzie zaopatruje się w lalki raczej nie bywają . Jak tylko taką namierzę to KUPIĘ :/ ....

      Usuń
  4. Całkiem pokaźna gromadka. Najbardziej zazdroszczę tej polskiej oczywiście. Choć wolałabym taką z wmoldowanymi włoskami z lat sześćdziesiątych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ta Blythe daje radę utrzymać równowagę z taką wielką głową? :D

    Fajna kolekcja, ale ja będę odporna (to mówiąc, przytaszczyłam do domu dużą Kelly...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anastazja ma kłopoty z utrzymaniem równowagi, to fakt :)
      Ja też muszę zacząć być odporna na niektóre egzemplarze , tak na dobry początek :)

      Usuń
  6. Nie gustuję w takich maluchach, ale jedną mam- malutką blondi od Simby :-) Ma swój urok.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam tylko takie pytanie: Czy ty te lalki, które prezentujesz na blogu, to wszystkie posiadasz, czy je także sprzedajesz/oddajesz komuś? - bo mam wrażenie, że jest ich już jakaś kosmiczna ilość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... z zażenowaniem przyznaję się do posiadania wszystkich prezentowanych na blogu lalek , i nie pytaj ile ich jest , bo nie wiem i chyba nie chcę wiedzieć :)

      Usuń
  8. O jaka inwazja małych istot:) Zazdroszczę polskich:)

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie kupiłam chłopaczka takiego jak pokazujesz z wskazującym
    paluszkiem prawej dłoni - przez moich okrzyknięty potworem, choć
    paluszki stóp ma ciekawe i jakże precyzyjne - wezmę go jutro...

    OdpowiedzUsuń
  10. Inwazja to dobre slowo :) Kolorowo i roznorodnei rowniez :) Ja w sumie nie przepadam za Evi ale ale ta ciemnoskora jest cudna i tez sobie taka dokupilam oraz czarnowlosa. Juz mam pomysl ich stylizacji :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... czyli będą jeszcze ładniejsze :):)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Świetne zdjęcia (rowerek! motocykl! ubranko Blythe!) i bardzo ciekawe poznawczo - wiele laleczek widzę pierwszy raz w życiu! Gratuluję, zwłaszcza polskich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :):)
      To przykre, że tak trudno zdobyć polskie lalki ... :/

      Usuń
  12. Ja osobiście nie mogę się przekonać do Evi... ale może to dla tego, że nastawiłam się wyłącznie na małe Kelly :D
    Gromadka prezentuje się przeuroczo, wszystkie laleczki kochane :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda , kochane :):)
      Evi w gromadce też wyglądają ładnie :)

      Usuń
  13. "Kruszynka firmy nieznanej" wzbudziła moje zainteresowanie. Anastazja ma śliczny komplecik.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kruszynka to maskotka mojego Męża :)
      Bardzo dziękuję , jam nie chwaląc się komplecik Anastazji uszyła :):)

      Usuń
  14. Domowe przedszkole :-D
    Panna z warkoczykami i w zielonych spodenkach to chyba starsze maleństwo Steffi od Simby, wydaje mi się, że mam gdzieś podobną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) Tak, to cała gromadka przedszkolaków :)
      ... wydaje mi się, że chyba takiego szkraba widziałam kiedyś u Lunarh ...

      Usuń
  15. O !!!! no właśnie, pytanie za 1000 punktów !!! ile można mieć małych lalek nie zbierając ich wcale ???!!!??? pytanie to też dręczy mnie, czy ta choroba zaraźliwa jest ??? !!! ??? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BARDZO zaraźliwa , właśnie dostałam nowego maluszka i jestem bardzo zadowolona :):)

      Usuń