Osoby, które tu zaglądają :):)

środa, 12 lutego 2014

Bleuette i historia mody europejskiej



Wspominałam już kiedyś o tej  kultowej laleczce francuskiej . Teraz  napiszę o niej kilka słów , pokażę ,
że pełne walizy modnych ciuszków miały także lalki europejskie .

Bleuette produkowano w latach 1905 - 1960 we  Francji . Dostępna była  tylko dla młodych czytelniczek czasopisma dla dziewcząt "La Semaine de Suzette " . Pierwsze lalki - "Premiere Bleutte" były darmowym prezentem dla tych, którzy złożyli zamówienie na roczny abonament czasopisma, przed jego pierwszą publikacją .

Przygotowano 20 000 lalek wykonanych  u znanego producenta Jumeau ale.... wpłynęło 60 000 zamówień na subskrypcję . Wykonanie pozostałych zlecono w Societe Francaise de Fabrication de Bebes et Jouets (SFBJ ) .

SFBJ utworzono w 1899 roku z  wiodących firm francuskich produkujących lalki , które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej z powodu silnej konkurencji ze strony wytwórców niemieckich . Producentami . którzy weszli w skład konsorcjum SFBJ , wnosząc moldy swoich lalek byli między innymi : Jumeau et Cie , Bru , Rabery bebe de Paris, Gaultier , Pintel i Godschaux . Niemiecki dystrybutor lalek Salomon Fleischmann , ożeniony z Francuzką i mieszkający na stałe we Francji usprawnił produkcję obniżając jej koszty , co przyczyniło się do sukcesu firmy .  Konsorcjum działało od 1899 roku do początku 1960 - niektórzy twierdzą, że produkcję wstrzymano już w 1950 , a do roku 1960 wyprzedawano posiadany towar .

 Wydawca , Henri Gautier obiecał młodym czytelniczkom nowe wykroje dla laleczki w każdym numerze czasopisma . Jego intencją było zachęcić dziewczynki do szycia .
Gdy Bleuette pojawiła się na rynku , francuskie czasopisma umieszczały już na swoich łamach wykroje
dla lalek , a  od roku 1876 wychodził magazyn "La Poupee modele " . Magazyn ów oferował również na sprzedaż  laleczki  pasujące wielkością do prezentowanych wzorów .
"Semaine de Suzette " opublikowało ponad 1000 wykrojów wyłącznie dla Bleutte  w latach 1905-1960 ,
co daje prawdziwy przegląd  ówczesnej mody europejskiej . Już w roku 1906 pismo wprowadziło dla laleczki wymienne peruki a także buciki , następnie bieliznę . Opublikowano wzory na tekturowe mebelki .
Mebelki , peruki  i głowy lalek można było kupić w biurach wydawnictwa . Można było tam również
oddać zniszczoną lalkę do naprawy .



                                                                         1935

Garderobę  dla lalki projektowali znani kreatorzy mody , znani artyści ilustrowali katalogi  z ubrankami .











Pierwsza wersja  Bleuette wyprodukowana przez Jumeau  miała 27 cm wzrostu , przekłute uszy , przegubowe ciało , oczy w kolorze niebieskim i prawdopodobnie również brązowym , w otwartej buzi widoczne były 4 ząbki
Do zamówienia drugiej wersji laleczki w SFBJ  Henri Gautier'a skłoniły zapewne niższe koszty jej produkcji.



                                       Spójrzcie proszę  na ciałko laleczki - jaka artykulacja !!!
Nie doczytałam niestety, czy cała lalka była biskwitowa , czy tylko jej główka . Jeśli ktoś wie , będę wdzięczna za informację .


                                                                        1905

Bleutte miała 27 cm wzrostu  do roku 1933 , następnie 29 cm aż do końca produkcji w 1960 roku .
Biskwitową główkę po 1958 r (?) , zastąpiono główką z twardego plastiku  ( a ciałko ?? ) .

                       
                                                                 Fripon , piesek Bleuette








To historia Bleuette przedstawiona w dużym skrócie . Nie chciałam Was zanudzić :):) .
Laleczka jest bardzo poszukiwana przez kolekcjonerów , ceny wczesnych egzemplarzy wynoszą kilka tysięcy dolarów , oryginalne stroje laleczki można kupić za kilkaset .
Zapaleńcy , których nie stać na oryginał mogą  kupić replikę lalki  i jej ubranek .
Jeśli macie jakieś uwagi , chętnie je dodam do postu :) .

korzystałam  miedzy innymi z informacji na stronach  collectdolls.about.com , vintagebleuettes.com
i Wikipedii , zdjęcia pochodzą głównie z aukcji


14 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis.Często postanawiam sobie nie kupować padła już dawno miałabym prawdziwą antyczną lalkę o której tak marzę.Chyba kupię sobie skarbonkę i koniec zakupów z sercem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) . Kupowane przez Ciebie "padło" to bardzo ciekawe lalki . Zakupów z sercem chyba nie da się przeskoczyć ... :)

      Usuń
  2. Bardzo fajne te laleczki. Podobają mi się ich ubranka i akcesoria. Żeby teraz wszystkie ciuszki lalek nie były takie różowe... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , ciuszki są prześliczne - to miniaturki 'normalnych " ubrań

      Usuń
  3. Ile wiedzy w jednym wpisie! Jestem pod wrażeniem. Laleczki śliczne. Ubranka były przepiękne, zupełnie nie jak na lalki, a na ludzi. I kto by się spodziewał artykulacji u tak wiekowych zabawek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak, ta artykulacja naprawdę robi wrażenie .

      Usuń
  4. Świetny wpis. Znowu poznałam nową lalkę. Będzie o czym marzyć, nawet jak jest mała szansa na spełnienie.
    Jak patrzę na te fantastyczne ubranka, to myślę, dlaczego dziś nas karmią tym różowym szmelcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) . Zanim zaczęłam zbierać lalki uprawiałam wzdychalnictwo internetowe i ta lalka zrobiła na mnie wielkie wrażenie . Zwłaszcza wszystkie dodatki . Można by powrócić do naturalnej kolorystyki w lalczanej garderobie ...

      Usuń
  5. Zawsze podobał mi się u dawnych lalek ten kunszt wykonania ubranek i dodatków .Odkąd pamiętam uwielbiałam oglądać takie cudeńka, dlatego bardzo Ci dziękuję za ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że sprawiłam Ci przyjemność :) . Może te ciuszki nasuną Ci jakiś pomysł do wykorzystania w Twoich projektach , które tak podziwiam :)

      Usuń
  6. Jestem zaskoczona, jak misternie odszyte są te ubranka. Są śliczne. I bardzo zdziwiła mnie "ruchomość" tych lalek. Bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda ? To miniaturki prawdziwych ubrań . :)

      Usuń
  7. Uwielbiam oglądać takie zdjęcia i jestem zszokowana jej artykulacją! Szkoda, że dziś nikt nie wpadł na pomysł wydania takiej gazetki... Ba, nawet w barbiowej gazetce nie można dostać ciuszka dla niej. Eh, te oszczędności :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje mi się, że wtedy myślą przewodnią wydawców było zachęcić dziewczynki do szycia , teraz widok ładnie ubranych lalek ma zachęcić do KUPOWANIA gotowych ciuszków . Pamiętam, że jako mała dziewczynka miałam książeczkę " Każda mama szyje sama " - były w niej proste ( dla mnie i tak za trudne ;) wykroje wyłącznie dla lalek . Dobrze, że jest internet i wiele osób pokazuje jak uszyć ubranka ...

    OdpowiedzUsuń