Osoby, które tu zaglądają :):)

niedziela, 29 września 2013

Diabeł ubiera się u Prady, bo u mnie nie da rady :( !

Robi się zimno . Część moich lalek postanowiła się cieplej ubrać . Wyjęły  pudło z ubraniami
i każda złapała  co jej się pod łapkę nawinęło . 
Dzisiaj prezentuję tylko panienki, którym jakims cudem udało się do pudła dopchać .

Przypomniała mi się scenka sprzed kilku lat , w której miałam wątpliwą  przyjemność uczestniczyć :) .
Wypatrzyłam  w SH  mięciutki i grubiutki kocyk poniemowlęcy  doskonale nadający się na  posłanie
dla mojego psa . Poszłam rano do sklepu , tak "na styk" z godziną otwarcia, żeby nie tracić czasu i...
szczęka mi opadła . Przed SH kolejka  kobitek !  Kobitek  rzucających dookoła spojrzenia  podejrzliwe i mało przyjazne . Pomyślałam - za darmo dzisiaj wszystko rozdają ??? Stanęłam grzecznie na końcu kolejki mając nadzieję, że nie będzie chętnych na  "mój" niebieski kocyk  w uśmiechnięte bałwanki . 
Drzwi sklepu otworzyły się  i nawet gdybym w ostaniej chwili rozmyśliła się nie było szansy  na odwrót .
Miłe panie przegrupowały się w sposób nieoczekiwany i bardzo gwałtowny  wpychając mnie do środka
ciuchowego przybytku . Parametry mam przeciętne - rozmiar 38 , wzrost 165 cm więc najrozsądniej było płynąć z falą , co też uczyniłam . Fala mnie jednak  dość nieszczęśliwie  zniosła  w okolicę  dziecięcych łóżeczko-kojców obramowanych siateczką a wypełnionych po brzegi świeżą dostawą torebek wszelkiego autoramentu, będących przedmiotem porządania otaczających mnie niewiast .
Nie chce torebki to po co się pcha ?? - usłyszałam  .Torebki faktycznie nie chciałam , o dotarciu do kocyka nie było co marzyć . W tłumie robię się niedotykalska , dopada mnie klaustrofobia  . 
Poczułam jak Moc we mnie wstępuję  i męstwa swego nie znając  zamieniłam się w lodołamacz płynący
pod prąd .  Udało mi się  wypchać  swoją osobę ze sklepu- to chyba najwłaściwsze określenie, skoro zostałam do niego wepchnięta :) Kocyka oczywiście nie kupiłam .... :/
Myślałam, że takie sytuacje  zdarzały się tylko  w epoce totalnego kryzysu , kiedy "rzucili" mydło albo proszek do prania , ewentualnie papier toaletowy .... a to była  nowa dostawa torebek :/

"WEAR  IT  WITH  PRIDE " - slogan z pudełka od butów  marki Springfield :)

Moje lalki  jednak dopchały się do pudełka , oto rezultaty :



     Saszeńka  wyszarpała sobie sweterek , który zrobiłam dla Albertyny Smoczycy , w łapce ściska zdobyczny bonus w postaci torby :)


 Pyza ma na sobie kubraczek Wiktorii , spodnie uszyte ze skarpetki  i trampki zrobione z breloczków do kluczy



            Wiktoria  ma zrobiony dla niej  golf , spodnie ze skarpetki  i kapcie Albertyny Smoczycy




Kordula ma  uszyte dla niej spodnie - trochę za cienkie na tę porę roku - ale nie wszystko naraz -
kubraczek Wiktorii  i kapcie  pozostałe po Baby Born , jakoś mnie ta lalka przerażała i puściłam ją dalej
ale bez kapci :) .


              Zuzanka  wzięła sobie kurtkę uszytą dla szmacianek , getry w czachy zrobiłam dla niej :) .


                          Słodka Ania również ma na sobie kurtkę szmacianki  a spodnie swoje, firmowe :)



    Zośka nie powinna narzekać , bo ma na sobie sukienkę uszytą dla niej i rajstopy też są jej własnością .
Kapcie za duże ale nie musiała ich nakładać . Stoi biudula taka pokręcona , bo ma miękki tułów i najchętniej siedzi .

W prezentacji uczestniczyły :


                                                                 Sasza  TM & MGA ,




                                                        Pyza i Wiktoria CABBAGE  KIDS



                                                                 Słodka Ania CITITOY



                                                                       Zuzanka NN




                                                                 Kordula SIMBA



                                                                        Zośka ARTSY



.... a to  nasz pies - Burbon  . Nie załapał sie  na Niebieski Kocyk w Bałwanki :(


22 komentarze:

  1. Ale słodkie mordki! a piesek najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ cudne te lalki, nie mogę się zdecydować, która mi się bardziej podoba. Są różne, ale wszystkie piękne:)
    A piesek uroczy, należy mu się kocyk w różowe kotki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , przekażę zainteresowanym - będą bardzo zadowolone :).
      Chwilowo Burbon musi się zadowolić kocykiem beżowo-brązowym ale nie grymasi :)

      Usuń
  3. Zawsze gdy widzę u Ciebie - Wiktorię, pękam ze śmiechu. Ona mi przypomina byłą Szefową :) Bhuhahahha :) Wypisz wymaluj! Gdyby tak Burbona powiększyć pięciokrotnie i pomalować na czarno, wyglądałby jak mój Hektor :) Kudłate psiaki rządzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku !! Bardzo chciałabym zobaczyć zdjęcie Twojej szefowej - Wiktoria też ;)
      Drapki i głaski dla Hektora :)

      Usuń
  4. Lalki lalkami, ale Burbon wymiata! nic nie poradzę, że jestem niereformowalną fanką 'sierściuchów' wszelkiej maści ;) Co do lumpeksowych 'wojowniczek'... też parę razy miałam wątpliwą przyjemność starcia z ich stadem, kiedy to niczego nieświadoma zadreptałam pod secondhand w godzinach otwarcia... a że gabarytem daleko mi nawet do średniej krajowej, za każdym razem kończyło się to kilkoma siniakami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ! Nasz Burbon to bardzo kochane zwierzątko :) .
      Jak widać idąc do SH w godzinach otwarcia trzeba nałożyć ochraniacze ... :/

      Usuń
  5. Burbon jest świetny, mam nadzieję , że jakiś fajny kocyk dostanie. Kapusta jest moim marzeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję w jego imieniu :) .
      Kapustki bywają na Allegro i te w całości winylowe i klasyczne szmacianki . Raz nawet widziałam Kapustkowego Murzynka .

      Usuń
  6. Your dolls are very diferent but interesting. nice clothes!

    OdpowiedzUsuń
  7. Iezu, zdarzyło mi się trafić do second handu w "godzinie szczytu", ale nigdy nie miałam takiej akcji. I to wszystko dla jakiś torebek? Ludzie są... eee... dziwni xD
    Panny widzę gotowe na jesień, a piesek przecudny. Przyjdzie i czas, gdy dostanie ten swój kocyk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzę już do innego SH - obserwacje socjologiczne poczyniłam i wystarczy :)

      Usuń
  8. Ja jakoś nigdy nie mam problemu z ciuchlandami- z wyjątkiem tego, że u nas kompletnie nie ma lalek Barbie :(
    chadzam do ciuchlandów, gdy nadchodzi czas totalnych "wyprzy" i są rzeczy po 1 zł lub za 50 gr. Zazwyczaj kupuję sobie wtedy jakiś odjazdowy ciuch. Biorąc pod uwagę, że wszystko jest kompletnie przebrane, przekopane i zostają same niedobitki- to i tak mam fuksa. Raz nawet kupiłam torebkę za 10 gr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmieniłam ciucholand - teraz chadzam tylko do "Humany" .
      Niestety w odwiedzanych przeze mnie SH są tylko pluszaki :/

      Usuń
    2. U mnie identycznie - pluszaki rządzą w lumpeksach :( O! I połamane Action Many czy zabawki z McDonalda :( Natomiast mój Przyjaciel z Krakowa kosi równo najlepsze łupy w tamtejszych lumpeksach i dziwi się, że u mnie taka bida w SH. No cóż, taki los... :(

      Usuń
  9. Zuzanka jest ślicznym rudzielcem.
    Biedny piesek. Mam nadzieję, że następnym razem się załapie na kocyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On też ma taką nadzieję - w ramach legowiskowego urozmaicenia korzysta czasami z kociej poduchy :)
      Poducha co prawda nie jest różowa , jej właścicielka też nie ale od czegoś trzeba zacząć :)

      Usuń
  10. a mnie zauroczyła Zośka artsy - ma niesamowity pysiałek <3

    OdpowiedzUsuń